25 radnych, 28 stanowisk i ponad milion złotych diet. Jawność, którą znowu trzeba było policzyć samemu

Po przeanalizowaniu oświadczeń majątkowych wszystkich 25 radnych Rady Miasta Zielona Góra przyszedł czas, aby na chwilę odłożyć ich mieszkania, samochody, działalności gospodarcze, kredyty, rady nadzorcze i oszczędności. Tym razem nie interesuje nas cały majątek radnych ani to, ile zarabiają poza samorządem. Interesuje nas wyłącznie to, ile pieniędzy otrzymują za pełnienie funkcji w samej Radzie Miasta.

Poprzednia analiza zakończyła się dość gorzkim wnioskiem. Informacje formalnie są jawne, dokumenty znajdują się w BIP, obowiązują procedury kontrolne, a jednak system zaczyna działać dopiero wtedy, gdy ktoś społecznie pobierze wszystkie pliki, odczyta skany, przepisze liczby, porówna kolejne lata i sam zbuduje zestawienie, którego żadna instytucja publiczna nie przygotowała.

Odpowiedź dotycząca diet radnych pokazuje dokładnie ten sam mechanizm.

Urząd udostępnił informację publiczną. Tyle że zrobił to w formie, która pozwala powiedzieć, że obowiązek został wykonany, ale zdecydowanie nie pozwala mówić o dobrze zaprojektowanej jawności. Zamiast jednej przejrzystej tabeli zawierającej nazwisko, funkcję, należną stawkę, miesiąc, potrącenie i przyczynę potrącenia otrzymaliśmy kilka linków do aktów prawnych oraz czternastostronicowy PDF. Na początku dokumentu wymieniono funkcje. Później następuje długa lista nazwisk, miesięcy i kwot. Funkcji nie powtórzono przy wypłatach. Powodów obniżenia diet nie podano. Jednego radnego w części finansowej w ogóle pominięto.

Czyli informacja została przekazana, a teraz, ty, obywatelu, otwórz ustawę budżetową, znajdź kwotę bazową, pomnóż ją przez pięć różnych wskaźników, połącz wykaz stanowisk z wykazem wypłat, odtwórz potrącenia i sam sprawdź, czy wszystko się zgadza. I znów mamy sytuację, gdy administracja publiczna ponownie występuje w roli dostawcy surowca, ale nie przejrzyjstej informacji.

Ile wynoszą zatem diety?

Uchwała Rady Miasta ustala stawki jako procent kwoty bazowej określanej w ustawie budżetowej. W 2026 r. kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe wynosi 1 935,26 zł.

Po wykonaniu działań, których urząd nie wykonał w odpowiedzi, miesięczne diety wynoszą obecnie:

  • 4 644,62 zł dla przewodniczącego Rady Miasta,
  • 4 451,10 zł dla wiceprzewodniczącego Rady Miasta,
  • 4 257,57 zł dla przewodniczącego komisji,
  • 4 064,05 zł dla zastępcy przewodniczącego komisji,
  • 3 870,52 zł dla radnego bez dodatkowej funkcji.

Funkcje nie podlegają sumowaniu. Jeżeli radny pełni kilka funkcji, otrzymuje tylko jedną dietę, według najwyższej stawki.

Jest to jeden z niewielu elementów systemu, który rzeczywiście ogranicza wydatki. Adam Urbaniak nie otrzymuje osobnej diety za przewodniczenie Radzie i osobnej za funkcję zastępcy przewodniczącej komisji. Janusz Rewers nie pobiera dwóch diet za kierowanie dwiema komisjami. Joanna Liddane nie otrzymuje dwóch świadczeń za dwie funkcje zastępczyni przewodniczącego.

Tyle że brak sumowania nie zmienia najbardziej charakterystycznej cechy zielonogórskiego systemu.

Funkcja dla każdego

W informacji przekazanej przez urząd wskazano cztery stanowiska w kierownictwie Rady oraz po dwa stanowiska kierownicze w dwunastu komisjach. Łącznie daje to 28 stanowisk funkcyjnych:

  • jednego przewodniczącego Rady,
  • trzech wiceprzewodniczących Rady,
  • dwunastu przewodniczących komisji,
  • dwunastu zastępców przewodniczących komisji.

Stanowiska te zostały rozdzielone pomiędzy dokładnie 25 osób. Było to możliwe dlatego, że Adam Urbaniak, Janusz Rewers i Joanna Liddane pełnią po dwie funkcje. W rezultacie, według wykazu przekazanego przez urząd, każdy z 25 radnych miał stanowisko uprawniające do diety wyższej od podstawowej stawki radnego.

„Zwykły radny”, któremu uchwała przyznaje 200% kwoty bazowej, istniał więc w przepisach, ale nie występował w Radzie Miasta Zielonej Góry. Każdy został przewodniczącym, wiceprzewodniczącym albo zastępcą przewodniczącego czegoś.

Nie oznacza to jeszcze, że stanowiska utworzono wyłącznie po to, aby podnieść wszystkim diety. Komisje muszą mieć przewodniczących i zastępców. Rada musi mieć swoje prezydium. Trudno jednak ignorować efekt końcowy: funkcja, która z założenia ma uzasadniać wyższą dietę ze względu na dodatkową odpowiedzialność, została przyznana właściwie całej Radzie.

Jeżeli wyróżnienie otrzymują wszyscy, przestaje być ono wyróżnieniem. Staje się elementem podstawowego systemu wypłat.

Przed rezygnacją Agnieszki Chyrc maksymalny miesięczny koszt diet przy pełnej obecności wynosił według stawek z 2026 r. około 105 471,69 zł. Gdyby wszystkim 25 osobom wypłacano jedynie podstawową dietę radnego, koszt wynosiłby 96 763 zł miesięcznie. Sam system funkcji zwiększał więc potencjalne wydatki o około 8 708,69 zł miesięcznie, czyli ponad 104,5 tys. zł rocznie.

Nie jest to kwota, która zachwieje budżetem miasta. To nie jest kwestia jakiejś katastrofy finansowej. To tylko problem samej konstrukcji ustrojowej. Podwyższona dieta przestała dotyczyć wybranych osób ponoszących szczególną odpowiedzialność. Stała się standardem obejmującym wszystkich.

Papier przyjmie nawet roczny koszt niższy od pięciu miesięcy

Szczególną uwagę zwraca uzasadnienie uchwały z 2024 r. Podano w nim, że miesięczny koszt diet przy stuprocentowej obecności radnych wyniesie 96 986,48 zł. Następnie stwierdzono, że po pomnożeniu tej wartości przez 12 miesięcy roczny koszt wyniesie 497 099,52 zł.

Tymczasem mamy: 96 986,48 zł × 12 = 1 163 837,76 zł. Różnica pomiędzy prawidłowym wynikiem a kwotą wpisaną do uzasadnienia wynosi więc: 666 738,24 zł. Nie jest to literówka o kilka groszy ani błąd zaokrąglenia. Roczny koszt zapisany w dokumencie jest niższy od kosztu pięciu i pół miesiąca.

Nie oznacza to automatycznie, że w budżecie zabrakło środków albo że wypłaty były nielegalne. Pokazuje jednak poziom kontroli dokumentu, na podstawie którego radni ustalali własne diety. Uchwała przeszła przez przygotowanie, opiniowanie i głosowanie, a nikt nie zauważył, że podstawowe mnożenie przez dwanaście dało wynik odbiegający od prawidłowego o ponad dwie trzecie miliona złotych.

Trudno o lepszy symbol systemu jawności i kontroli, w którym dokumenty istnieją, liczby są wpisane, podpisy złożone, a obywatel dopiero po dwóch latach musi sprawdzić, czy kalkulator działał.

Dieta nie jest wynagrodzeniem. Przynajmniej formalnie

Dieta radnego nie jest formalnie pensją. Ma rekompensować koszty i utracone korzyści związane z wykonywaniem mandatu. Właśnie z tego powodu w 2025 r. zmieniono uchwałę. Dodano zasadę, że radny, który przez cały miesiąc nie uczestniczy w sesjach ani komisjach i nie wykonuje żadnych innych czynności mandatowych, nie otrzymuje diety. Jeżeli wykaże aktywność w pojedynczym dniu, może otrzymać proporcjonalną część świadczenia.

W uzasadnieniu napisano wprost, że stała miesięczna wypłata niezależna od wykonywania mandatu traciłaby charakter kompensacyjny i zaczynała przypominać miesięczne wynagrodzenie.

Problem polega na tym, że praktyczny system nadal jest bardzo zbliżony do ryczałtowej wypłaty. Radny otrzymuje stałą miesięczną kwotę, która zostaje zmniejszona za określone nieobecności. Uchwała przewiduje potrącenie 10% za nieobecność na sesji, 5% za nieobecność na komisji, 20% za opuszczenie sesji bez zgody oraz 15% za wcześniejsze opuszczenie komisji.

Pełna dieta nie oznacza więc, że radny wykazał się ponadprzeciętną aktywnością, przygotował projekty uchwał, odbył dziesiątki spotkań albo przeprowadził skuteczną kontrolę. Oznacza jedynie, że nie wystąpiła udokumentowana przesłanka do obniżenia świadczenia.

System mierzy brak nieobecności znacznie lepiej niż jakość pracy.

Miesiąc wypłaty czy miesiąc pracy?

Również sposób opisania miesięcy nie jest oczywisty. Uchwała stanowi, że dieta za dany miesiąc jest wypłacana do dziesiątego dnia miesiąca następnego.

Tymczasem w wykazie urząd podał jedynie oznaczenia w rodzaju „2025/01” albo „2026/02”, bez wyjaśnienia, czy jest to miesiąc, za który dieta przysługiwała, czy miesiąc dokonania przelewu.

Z liczb wynika, że najprawdopodobniej chodzi o miesiąc wypłaty. Stawki obowiązujące w nowym roku pojawiają się bowiem dopiero w pozycji oznaczonej jako luty. Pozycja styczniowa odpowiada jeszcze stawce z roku poprzedniego. Pierwsza wypłata w czerwcu 2024 r. w wysokości 2 886,16 zł odpowiada natomiast proporcjonalnej diecie za okres od 7 do 31 maja.

Można to odtworzyć. Trzeba tylko samemu przeanalizować kwoty, terminy wejścia w życie ustaw i zasady wypłaty.

Informacja publiczna w formie zagadki logicznej nadal formalnie pozostaje informacją publiczną.

Analiza obejmuje wszystkie stanowiska w kierownictwie Rady Miasta oraz wszystkie funkcje przewodniczących i zastępców przewodniczących dwunastu komisji, czyli wszystkie funkcje, które wpływają na wysokość diety. Nie obejmuje zwykłego członkostwa w komisjach, ponieważ nie podwyższa ono świadczenia.

Katalog funkcji i wypłat

Poniższe kwoty za 2025 r. oznaczają sumę przelewów oznaczonych przez urząd jako wypłacone w miesiącach od stycznia do grudnia 2025 r. Druga wartość obejmuje wszystkie pozycje od czerwca 2024 r. do lipca 2026 r. Jest to suma wypłat, a nie ocena jakości pracy radnego.

Kierownictwo Rady Miasta

  1. Adam Urbaniak jako przewodniczący Rady Miasta ma najwyższą stawkę: 4 644,62 zł miesięcznie. Jednocześnie jest zastępcą przewodniczącej Komisji Statutowo-Regulaminowej, ale druga funkcja nie zwiększa wypłaty. W 2025 r. otrzymał 53 671,88 zł diet. W całym wykazanym okresie od czerwca 2024 r. do lipca 2026 r. urząd wykazał przy jego nazwisku 115 047,76 zł. W kwietniu 2026 r. wypłata została obniżona z 4 644,62 zł do 4 412,39 zł, czyli o 5%. Dokument nie podaje przyczyny. Przewodniczący otrzymuje o 774,10 zł miesięcznie więcej niż radny bez funkcji. Przy pełnych wypłatach różnica wynosi 9 289,20 zł rocznie.
  2. Joanna Malon jako wiceprzewodnicząca Rady Miasta otrzymuje obecnie 4 451,10 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 51 023,98 zł, a w całym wykazanym okresie 109 355,96 zł. W styczniu i lutym 2025 r. oraz w lipcu 2026 r. odnotowano kwoty niższe od pełnej stawki. Urząd nie wskazał, czy wynikały one z nieobecności na sesji, komisji, korekty albo innego zdarzenia.
  3. Tomasz Sroczyński otrzymuje jako wiceprzewodniczący Rady 4 451,10 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 51 651,62 zł, a od czerwca 2024 r. do lipca 2026 r. łącznie 108 961,17 zł. Od lutego do lipca 2026 r. wykazano przy jego nazwisku pełną stawkę.
  4. Jacek Budziński, trzeci wiceprzewodniczący Rady, również otrzymuje 4 451,10 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 51 651,62 zł, a w całym okresie 110 206,16 zł. Zdecydowana większość wypłat odpowiada pełnej stawce.

Łącznie troje wiceprzewodniczących może otrzymywać według obecnych stawek 13 353,30 zł miesięcznie, czyli 160 239,60 zł rocznie. Jednocześnie urząd jednoznacznie odpowiedział, że pomiędzy wiceprzewodniczącymi nie ma formalnego podziału obowiązków.

Nie oznacza to, że nie pracują ani że ich aktywność jest identyczna. Oznacza natomiast, że mieszkańcy nie dysponują dokumentem pokazującym, za jakie odrębne obszary odpowiedzialności każda z trzech osób otrzymuje taką samą podwyższoną dietę.

Trzy stanowiska, trzy identyczne wypłaty, zero formalnego podziału zadań.

Komisja Budżetu i Finansów

  1. Andrzej Chłopek jako przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów otrzymuje obecnie 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 49 405,88 zł, a w całym przekazanym okresie 105 555,55 zł. Poza częściową wypłatą na początku kadencji wszystkie pozycje odpowiadają zasadniczo pełnym stawkom obowiązującym w kolejnych latach.
  2. Filip Gryko jako zastępca przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów ma stawkę 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. otrzymał 44 407,57 zł, a w całym okresie 92 317,38 zł. W jego przypadku potrącenia występują znacznie częściej niż u większości przewodniczących komisji. Najbardziej charakterystyczna jest pozycja oznaczona jako lipiec 2026 r., w której dieta wynosi dokładnie 0 zł. Może to oznaczać zastosowanie przepisu dotyczącego całkowitego niewykonywania mandatu w danym miesiącu, ale sam wykaz tego nie potwierdza. Zero widzimy. Przyczyny już nie.

Komisja Edukacji i Wychowania

  1. Krystyna Magdziarek jako przewodnicząca Komisji Edukacji i Wychowania otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 48 992,52 zł, a w całym okresie 105 142,19 zł. Jedyna wyraźniejsza obniżka w 2025 r. pojawia się w listopadzie, kiedy wypłacono 3 720,20 zł zamiast pełnej stawki 4 133,56 zł. Jest to obniżenie o 10%, ale urząd nie podał, z jakiego zdarzenia wynikało.
  2. Piotr Barczak jako zastępca przewodniczącej komisji otrzymuje obecnie 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 43 233,28 zł, a w całym okresie 96 076,32 zł. Jest to jedna z niższych sum wśród wszystkich radnych funkcyjnych. W marcu 2025 r. wypłata wyniosła 2 959,26 zł, czyli około 25% mniej od pełnej stawki. W kolejnych miesiącach również pojawiały się potrącenia.

Komisja Gospodarki

  1. Dorota Kasprzyszak jako przewodnicząca Komisji Gospodarki otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 48 805,53 zł, a w całym okresie 104 758,36 zł. Większość wypłat odpowiada pełnej stawce.
  2. Paweł Wysocki został w tej samej odpowiedzi wskazany jako zastępca przewodniczącej Komisji Gospodarki. Jego obecna stawka powinna więc wynosić 4 064,05 zł miesięcznie. Problem polega na tym, że nazwisko Pawła Wysockiego nie pojawia się później w części zawierającej wypłaty. Urząd odpowiedział na wniosek dotyczący przewodniczących i zastępców komisji, wymienił Wysockiego jako osobę funkcyjną, a następnie pominął go w imiennym wykazie pieniędzy. Nie wiadomo zatem, czy mamy do czynienia z błędem przygotowania odpowiedzi, pominięciem stron dokumentu czy jeszcze inną przyczyną.

Jawność ma tu postać katalogu 25 osób, z którego po drodze wypadła jedna.

Komisja Praworządności i Porządku Publicznego

  1. Wiesław Kuchta jako przewodniczący komisji otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 49 405,88 zł, a w całym okresie 105 555,55 zł. Poza proporcjonalnym początkiem kadencji wszystkie wykazane wypłaty odpowiadają pełnym stawkom.
  2. Robert Kornalewicz jako zastępca przewodniczącego otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 46 765,59 zł, a w całym okresie 100 322,61 zł. W czerwcu i lipcu 2025 r. pojawiły się wypłaty pomniejszone o 5%, ale ich przyczyny nie zostały opisane. Przewodniczenie klubowi radnych, niezależnie od politycznego znaczenia tej funkcji, nie jest odrębną podstawą naliczania diety. Uchwała takiej kategorii nie przewiduje. Dieta Kornalewicza wynika z funkcji w komisji, nie z kierowania klubem.

Komisja Rewizyjna

  1. Janusz Rewers przewodniczy Komisji Rewizyjnej, a od marca 2026 r. również nowej Komisji Kultury i Promocji. Nową komisję wydzielono z wcześniejszego wspólnego obszaru kultury i sportu. Mimo dwóch funkcji otrzymuje jedną dietę przewodniczącego komisji, czyli 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 49 012,21 zł, a w całym okresie 104 965,04 zł. To jest przypadek pokazujący, że zwiększenie liczby funkcji nie musi automatycznie zwiększać wypłaty konkretnej osoby. Rewers przejął dodatkowy obszar odpowiedzialności, ale finansowo pozostał na tym samym poziomie.
  2. Grzegorz Maćkowiak jako zastępca przewodniczącego Komisji Rewizyjnej otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 46 774,98 zł, a w całym okresie dokładnie 100 332 zł. Podobnie jak w przypadku innych przewodniczących klubów, ewentualna funkcja klubowa nie zwiększa diety. Pieniądze wynikają ze stanowiska w komisji.

Komisja do spraw Rodziny, Zdrowia i Spraw Społecznych

  1. Elżbieta Smykał jako przewodnicząca komisji otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 48 992,52 zł, a w całym okresie 104 945,35 zł. W listopadzie 2025 r. odnotowano obniżkę o 10%. Pozostałe wypłaty odpowiadają w większości pełnej stawce.
  2. Robert Górski jako zastępca przewodniczącej otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 46 577,70 zł, a w całym okresie 97 812,87 zł. W jego wykazie występuje więcej obniżek niż u większości radnych funkcyjnych. W kwietniu i lipcu 2026 r. wypłata była niższa o 10%, a w czerwcu o 5%. I znów nie wiadomo, czy chodziło o sesję, komisję, wcześniejsze opuszczenie posiedzenia czy inne rozliczenie. Kwota sygnalizuje zdarzenie, ale odpowiedź nie tłumaczy, co się wydarzyło.

Komisja do spraw Konsultacji i Budżetu Obywatelskiego

  1. W przekazanym 27 lipca 2026 r. załączniku Agnieszka Chyrc nadal figuruje jako przewodnicząca komisji. Tymczasem już 6 lipca złożyła rezygnację z przewodniczenia komisji w związku z medialnymi doniesieniami dotyczącymi zajmowanego lokalu komunalnego. Załącznik nie wyjaśnia tej rozbieżności. Nie wskazuje, czy rezygnacja była już formalnie skuteczna, od jakiej daty zmienia się stawka i czy stanowisko pozostaje nieobsadzone. W 2025 r. Chyrc otrzymała 48 175,64 zł diet, a w całym wykazanym okresie 102 128,03 zł. Jako przewodniczącej przysługiwała stawka 4 257,57 zł miesięcznie. Jeżeli rezygnacja jest skuteczna i radna nie pełni obecnie innej funkcji podnoszącej dietę, jej miesięczna stawka powinna spaść do 3 870,52 zł. Różnica wynosi 387,05 zł miesięcznie. Po tej rezygnacji pierwszy raz w obecnej kadencji może pojawić się radna pobierająca podstawową dietę bez dodatku funkcyjnego.
  2. Marek Budniak jako zastępca przewodniczącej komisji otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 45 995,24 zł, a w całym okresie 98 973,28 zł. W marcu, kwietniu i maju 2025 r. pojawiają się obniżki, później wypłaty wracają do pełnej wysokości. W lipcu 2026 r. wypłacono 3 860,85 zł, czyli o 5% mniej od aktualnej stawki. Rezygnacja przewodniczącej nie oznacza automatycznego awansu zastępcy ani automatycznej podwyżki. Do tego potrzebna byłaby formalna zmiana funkcji. Po rezygnacji Agnieszki Chyrc naturalne jest pytanie, czy Marek Budniak jako zastępca przejmie faktyczne prowadzenie komisji. Samo wykonywanie obowiązków przewodniczącej nie powinno jednak automatycznie podnieść jego diety, ponieważ uchwała nie przewiduje osobnej stawki dla „pełniącego obowiązki”. Dopóki Budniak formalnie pozostaje zastępcą, powinien otrzymywać 4 064,05 zł miesięcznie. Wyższa stawka 4 257,57 zł przysługiwałaby mu dopiero po formalnym wyborze na przewodniczącego komisji. Jeśli więc w kolejnych wypłatach pojawi się wyższa kwota, warto sprawdzić, na podstawie jakiego aktu i od jakiej daty zmieniono jego funkcję.

Komisja Statutowo-Regulaminowa

  1. Bożena Ronowicz jako przewodnicząca komisji otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 49 405,88 zł, a w całym okresie 105 348,87 zł. W styczniu 2026 r. widnieje niewielka obniżka, natomiast następne miesiące odpowiadają pełnej stawce.
  2. Zastępcą przewodniczącej komisji jest Adam Urbaniak. Nie otrzymuje jednak stawki zastępcy, ponieważ jako przewodniczący Rady ma prawo do wyższej diety 4 644,62 zł. Ta druga funkcja nie zwiększa jego wypłaty, ale pozwala mu jednocześnie uczestniczyć w kierownictwie komisji zajmującej się zasadami działania Rady, której sam przewodniczy. Finansowo neutralne, ale ustrojowo warte odnotowania.

Komisja Sportu

  1. Jacek Frątczak jako przewodniczący Komisji Sportu otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 49 405,88 zł, a w całym okresie 105 555,55 zł. Poza początkiem kadencji wykaz nie pokazuje potrąceń.
  2. Rafał Kasza jako zastępca przewodniczącego otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 47 160,15 zł, a w całym okresie 100 905,06 zł. Od sierpnia 2024 r. wykaz pokazuje praktycznie nieprzerwany ciąg pełnych stawek.

Komisja do spraw Integracji, Planowania Przestrzennego i Klimatu

  1. Dariusz Legutowski jako przewodniczący komisji otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 49 405,88 zł, a w całym okresie 105 555,55 zł. Podobnie jak w kilku innych przypadkach, wszystkie kolejne wypłaty odpowiadają pełnej stawce.
  2. Joanna Liddane jest zastępczynią przewodniczącego tej komisji oraz zastępczynią przewodniczącego Komisji Kultury i Promocji. Otrzymuje jednak tylko jedną dietę w wysokości 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 45 985,84 zł, a w całym okresie 98 800,70 zł. W lipcu, sierpniu i listopadzie 2025 r. oraz w styczniu 2026 r. pojawiały się obniżki. Dwie funkcje oznaczają więcej posiedzeń i odpowiedzialności, ale nie więcej pieniędzy. To należy uczciwie podkreślić, bo każda nowa komisja nie oznacza nowej diety.

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji

  1. Radosław Brodzik jako przewodniczący komisji otrzymuje 4 257,57 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono mu 48 795,68 zł, a w całym okresie 103 587,18 zł. W październiku 2025 r. wypłata została obniżona o 10%.
  2. Eliza Zaborowska-Kujawa jako zastępczyni przewodniczącego otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie. W 2025 r. wypłacono jej 45 008,83 zł, a w całym okresie 97 001,47 zł. W maju i czerwcu 2026 r. otrzymała po 3 657,64 zł, czyli kwotę pomniejszoną o 10%.

Komisja Kultury i Promocji

Nowa Komisja Kultury i Promocji powstała w marcu 2026 r. przez wydzielenie spraw kultury z wcześniejszego wspólnego obszaru kultury i sportu. Jej przewodniczącym został Janusz Rewers, a zastępczynią Joanna Liddane.

Finansowo utworzenie komisji nie zwiększyło ich indywidualnych diet.

Rewers już wcześniej otrzymywał stawkę przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, więc nadal dostaje 4 257,57 zł miesięcznie.

Liddane już wcześniej była zastępczynią przewodniczącego Komisji ds. Integracji, Planowania Przestrzennego i Klimatu, więc nadal otrzymuje 4 064,05 zł miesięcznie.

Nowa komisja oznacza zatem nowe posiedzenia, nowy zakres spraw, nową strukturę i kolejne stanowiska, ale nie kolejne indywidualne przelewy dla tych dwóch osób.

Ponad milion złotych, ale niepełna lista

Po zsumowaniu wypłat dla 24 osób ujętych w części finansowej urząd wykazał za 2025 r. łącznie: 1 159 711,78 zł diet. Średnio daje to około 48 321 zł na osobę.

Nie jest to jednak pełna kwota dotycząca całej Rady, ponieważ w zestawieniu zabrakło Pawła Wysockiego. Pełny koszt był więc wyższy. W całym okresie obejmującym pozycje od czerwca 2024 r. do lipca 2026 r. suma dla tych samych 24 osób wynosi: 2 479 209,96 zł. I znowu: bez wypłat Pawła Wysockiego.

To nie są tajne pieniądze. Nie są również wypłatami, o których nie wiedzieliśmy. Diety wynikają z uchwały i są normalnym elementem działania samorządu. Problem nie polega na tym, że radni otrzymują świadczenia. Mandat wymaga czasu, wiąże się z kosztami i odpowiedzialnością.

Problem polega na czym innym.

Rada, w której każdy jest funkcyjny

Zielonogórska Rada Miasta stworzyła układ, w którym niemal każdy radny otrzymuje podwyższoną dietę funkcyjną, a jednocześnie system nie pokazuje mieszkańcom w przejrzysty sposób, jakie dodatkowe obowiązki i jaka rzeczywista aktywność stoją za tą podwyżką.

Przewodniczący komisji otrzymuje więcej, ponieważ ma odpowiadać za organizację jej pracy. Zastępca również otrzymuje więcej, ponieważ ma go wspierać i zastępować. Wiceprzewodniczący Rady otrzymuje jeszcze wyższą kwotę.

Tylko że gdy funkcję dostaje każdy, podwyższona dieta staje się de facto stawką podstawową.

Nie ma już grupy zwykłych radnych i grupy osób szczególnie obciążonych odpowiedzialnością. Jest Rada niemal w całości zbudowana z przewodniczących, zastępców i wiceprzewodniczących. System formalnie różnicuje funkcje, ale praktycznie obejmuje dodatkiem wszystkich.

Trzech wiceprzewodniczących, ale bez podziału pracy

Jeszcze bardziej wymowna jest sytuacja wiceprzewodniczących. Każdy z nich otrzymuje 4 451,10 zł miesięcznie. Łącznie jest to potencjalnie ponad 160 tys. zł rocznie.

Urząd jednocześnie przyznaje, że nie ma między nimi formalnego podziału obowiązków.

Nie wiadomo więc, który wiceprzewodniczący odpowiada za współpracę z poszczególnymi komisjami, który regularnie zastępuje przewodniczącego, który przygotowuje określone sprawy, a który wykonuje inne dodatkowe zadania. Znamy więc stawki, ale nie znamy przypisanego do niej zakresu odpowiedzialności.

W przedsiębiorstwie trzy osoby otrzymujące podwyższone świadczenie za funkcję kierowniczą bez formalnego rozdzielenia obowiązków byłyby uznane za problem organizacyjny. A, jak się okazuje, w samorządzie wystarczy stwierdzenie, że wszyscy są wiceprzewodniczącymi.

Kwoty bez przyczyn

Wykaz pokazuje również potrącenia, ale nie pokazuje ich przyczyn. Widzimy na przykład 5%, 10%, czasem więcej. Widzimy też miesiąc, w którym Filip Gryko otrzymał 0 zł, czy liczne obniżki u Roberta Górskiego, Piotra Barczaka, Elizy Zaborowskiej-Kujawy czy Marka Budniaka.

Nie wiemy jednak, czy radny: nie przyszedł na sesję, nie uczestniczył w komisji, wyszedł wcześniej, miał nieobecność usprawiedliwioną, otrzymał korektę, czy nie wykonywał mandatu przez cały miesiąc.

Urząd udostępnił więc skutek finansowy, ale odciął go od zdarzenia, które ten skutek spowodowało. Bez list obecności, protokołów, usprawiedliwień i danych o potrąceniach nie można uczciwie ocenić, dlaczego poszczególne kwoty się różnią. Bo to nie jest tak, że niższa dieta automatycznie oznacza mniejszą aktywność. Ale sposób udostępnienia danych nie pozwala nam, mieszkańcom łatwo tego sprawdzić.

Jawność minimalna

Odpowiedź urzędu nie jest bezwartościowa. Przeciwnie, zawiera ważne dane, dzięki którym można pierwszy raz dokładnie zobaczyć miesięczne wypłaty.

Ale jest to jawność minimalna.

Jawność, która zostałaby zaprojektowana z myślą o mieszkańcach wyglądałaby zgoła inaczej. Miasto publikowałoby wówczas na bieżąco jeden rejestr zawierający:

  • nazwisko radnego,
  • wszystkie pełnione funkcje,
  • obowiązującą stawkę,
  • kwotę należną za dany miesiąc,
  • wysokość potrącenia,
  • podstawę potrącenia,
  • miesiąc, którego świadczenie dotyczy,
  • datę wypłaty,
  • informację o zmianie funkcji.

Tego nie mamy. Zamiast tego, otrzymaliśmy uchwałę, ustawę budżetową, wykaz funkcji oraz czternaście stron nazwisk i liczb. Z tych elementów trzeba było ręcznie odtworzyć system…

Tak samo było z oświadczeniami majątkowymi. Dokumenty istniały, ale dopiero ich społeczne porównanie pozwoliło zobaczyć całość. Tak samo jest z dietami. Pieniądze są jawne, lecz mechanizm ich wypłacania staje się naprawdę przejrzysty dopiero po wykonaniu pracy, której urząd sam nie wykonał.

I właśnie to jest sednem problemu, bo nie chodzi o to, że informacji nie ma. Informacja jest, a i owszem.

Chodzi o to, że państwo i samorząd coraz częściej uznają, iż jawność kończy się w chwili wysłania pliku. Tymczasem prawdziwa jawność zaczyna się dopiero wtedy, gdy obywatel może bez prowadzenia prywatnego śledztwa zrozumieć:

kto, ile, za jaką funkcję i za jakie faktycznie wykonane obowiązki otrzymał z publicznych pieniędzy.