Ronowicz Bożena

Oświadczenie majątkowe nie jest aktem oskarżenia ani narzędziem do oceniania, czy radny zarabia za dużo, ma zbyt nowy samochód albo zgromadził oszczędności przekraczające społecznie zatwierdzony poziom skromności. Ma ono służyć czemuś znacznie bardziej przyziemnemu i potrzebnemu: pokazać mieszkańcom, jaki majątek, dochody i zobowiązania posiada osoba uczestnicząca w podejmowaniu decyzji publicznych.

Problem zaczyna się wtedy, gdy kolejne formularze nie tworzą spójnego obrazu, lecz serię liczb wpisywanych za każdym razem nieco inaczej. Działka raz istnieje, rok później znika, a następnie wraca z identyczną powierzchnią i wartością. Kredyt przez kilka lat nie maleje nawet o jednego franka. Dochody uzyskiwane od różnych pracodawców zostają połączone w jedną kwotę, podobnie jak dieta radnej i świadczenia związane z pracą w Radzie Programowej Radia Zachód. Na końcu pojawia się jeszcze fundacja, która zatrudnia radną i jednocześnie uzyskuje możliwość korzystania z należącego do miasta budynku. Nie jest to samo w sobie dowodem jakiejkolwiek nieprawidłowości, ale zdecydowanie wystarcza, aby dokumentów nie odkładać po pobieżnym przeczytaniu do elektronicznej szuflady z napisem „przeanalizowano”.

Analiza obejmuje trzy oświadczenia Bożeny Ronowicz: dokument złożony 22 maja 2024 r. na początku kadencji, oświadczenie z 29 kwietnia 2025 r., przedstawiające stan majątku na koniec 2024 r., oraz dokument z 28 kwietnia 2026 r., dotyczący stanu na koniec 2025 r. Już zestawienie podstawowych danych pokazuje wyraźne zmiany.

Na początku kadencji radna wykazała około 80 tys. zł oraz 11 861,35 euro oszczędności. W kolejnym oświadczeniu środki w walucie polskiej spadły do około 25 177 zł, a środki w euro do 11 036,08 euro. Rok później sytuacja wyglądała już odwrotnie: oszczędności złotówkowe wzrosły do około 102 930,12 zł, natomiast środki walutowe nieznacznie zmalały do 10 667,37 euro. Oznacza to, że najpierw oszczędności w złotych zmniejszyły się o blisko 55 tys. zł, a następnie wzrosły o prawie 78 tys. zł. Sama taka zmiana nie jest niczym podejrzanym. Pieniądze można wydać na samochód, remont, spłatę zobowiązań albo inne potrzeby, a następnie ponownie zgromadzić.

Ale jeśli przyjrzymy się kalendarzowi, to możemy dopatrzyć się możliwego wyjaśnienia części zmian. W pierwszym oświadczeniu radna wykazała Toyotę RAV4 z 2017 r. oraz Toyotę Aygo z 2021 r. W kolejnym dokumencie RAV4 z 2017 r. została zastąpiona samochodem z rocznika 2024, podczas gdy Toyota Aygo pozostała bez zmian. Wymiana samochodu zbiega się więc z dużym spadkiem oszczędności. Nie oznacza to jeszcze, że właśnie zakup pojazdu pochłonął różnicę, ponieważ nie znamy ceny samochodu, sposobu jego finansowania ani ewentualnej wartości auta pozostawionego w rozliczeniu. Można jedynie stwierdzić, że sekwencja zdarzeń jest logicznie spójna. W najnowszym oświadczeniu radna doprecyzowała również, że oba samochody stanowią jej majątek odrębny. To akurat zwiększa przejrzystość dokumentu, choć podobnej jednoznaczności nadal brakuje przy części pozostałych składników majątku.

Znacznie większe zmiany widać w dochodach. W pierwszym analizowanym oświadczeniu Bożena Ronowicz wykazała około 97 559,81 zł wynagrodzenia z umów o pracę, około 24 tys. zł świadczenia emerytalnego oraz około 22 734 zł z tytułu pełnienia obowiązków społecznych i obywatelskich, obejmujących funkcję radnej oraz przewodniczącej Rady Programowej Radia Zachód. Łącznie daje to około 144 293,81 zł. W oświadczeniu złożonym w kwietniu 2025 r. kwoty były już znacznie wyższe. Wynagrodzenia z umów o pracę wyniosły 199 064,60 zł, świadczenie emerytalne 77 333,92 zł, a dochody związane z pełnieniem obowiązków społecznych i obywatelskich 52 154,29 zł. Łącznie było to 328 552,81 zł, czyli o około 184 tys. zł więcej niż w poprzednim zestawieniu. Wzrost wyniósł zatem blisko 128 procent.

W oświadczeniu dotyczącym 2025 r. radna wykazała około 135 877,44 zł z umów o pracę, wraz z dodatkowym wynagrodzeniem rocznym, 90 018,93 zł świadczenia emerytalnego oraz 50 405,88 zł z tytułu obowiązków społecznych i obywatelskich. Łącznie daje to 276 302,25 zł, czyli około 52 250 zł mniej niż rok wcześniej. Spadek wynika przede wszystkim z niższych dochodów z zatrudnienia. Emerytura wzrosła, natomiast kwota związana z funkcjami publicznymi pozostała na zbliżonym poziomie. Nie ma niczego nagannego w łączeniu pracy zawodowej, emerytury oraz mandatu radnej.

Istotnym problemem jest natomiast sposób przedstawienia tych dochodów. W oświadczeniu dotyczącym 2024 r. Bożena Ronowicz wymieniła dwa miejsca zatrudnienia, czyli CKZiU „Medyk” oraz Fundację Rozwoju Edukacji Salomon, ale podała jedną zbiorczą kwotę wynagrodzeń. W jedną liczbę połączyła również dietę radnej i świadczenia związane z Radą Programową Radia Zachód.

W rezultacie z jednej strony możemy ustalić, ile radna otrzymała łącznie, ale nie dowiemy się, ile wypłaciło miejskie CKZiU „Medyk”, ile Fundacja Rozwoju Edukacji Salomon, ile wyniosła dieta radnej, a ile dochód związany z Radą Programową Radia Zachód. Być może taki sposób wpisywania kwot wynika z praktyki formularzowej albo sposobu ujmowania dochodów w dokumentach podatkowych. Z punktu widzenia jawności jest jednak daleki od ideału. Otrzymujemy kilka dużych worków z pieniędzmi, lecz bez informacji, ile dokładnie włożył do każdego z nich konkretny pracodawca lub instytucja publiczna. Formalnie obowiązek ujawnienia dochodów zostaje wykonany, ale jego wartość informacyjna wyraźnie maleje.

Najbardziej widoczna niespójność dotyczy działki pod domem. W pierwszym oświadczeniu radna wykazała dom o powierzchni 123,2 m² i wartości 320 tys. zł oraz działkę pod tym domem o powierzchni 641 m², wycenioną na 99 200 zł. W kolejnym dokumencie dom pozostał, nadal miał 123,2 m² i nadal był wart 320 tys. zł, natomiast działka zniknęła. W rubryce dotyczącej innych nieruchomości pojawiło się „nie dotyczy”. Teoretycznie można byłoby uznać, że grunt został potraktowany jako część nieruchomości zabudowanej domem. Problem polega na tym, że wartość domu nie została powiększona o wartość działki. W dokumencie nie ma więc żadnego śladu, że grunt o wartości niemal 100 tys. zł został po prostu ujęty razem z budynkiem.

W najnowszym oświadczeniu działka powraca. Ponownie ma 641 m², ponownie jest wyceniona na 99 200 zł i ponownie wskazano własność. To mocno sugeruje, że jej brak w poprzednim formularzu był zwykłym pominięciem, a nie konsekwencją sprzedaży, darowizny czy zmiany stanu prawnego. Jeszcze bardziej osobliwy jest sposób wypełnienia najnowszego dokumentu. Radna najpierw wpisała przy innych nieruchomościach „nie dotyczy”, a następnie poniżej opisała działkę. Formularz informuje więc jednocześnie, że innych nieruchomości nie ma i że istnieje działka o wartości 99 200 zł. Trudno uznać to za świadomą próbę ukrycia majątku, skoro działka została dopisana dwa wiersze niżej. Jest to jednak wyraźny przykład niestaranności, którą powinien wychwycić podmiot analizujący oświadczenia. Zniknięcie nieruchomości, a następnie jej powrót z identycznymi parametrami powinno przynajmniej prowadzić do wezwania do wyjaśnienia lub korekty.

Podobnie mało informacyjny pozostaje kredyt hipoteczny. We wszystkich analizowanych dokumentach pojawia się zobowiązanie wobec GE Money Banku w wysokości 94 578 CHF, objęte małżeńską wspólnością majątkową. Kwota pozostaje identyczna przez kolejne lata. Najbardziej prawdopodobne jest, że radna podaje pierwotną wartość kredytu, a nie aktualne saldo zadłużenia. Takie rozwiązanie spotyka się w oświadczeniach często, między innymi dlatego, że sam formularz pozostawia sporo przestrzeni interpretacyjnej. Jednak z punktu widzenia mieszkańca zapis ten nie mówi jednak, ile faktycznie pozostało do spłaty. Nie wiadomo, czy saldo wynosi niemal całą wskazaną kwotę, jej połowę czy znacznie mniej. Nie podano też daty zaciągnięcia kredytu ani jego aktualnego stanu. Kredyt trwa więc w dokumentach nieruchomo, podczas gdy zapewne w rzeczywistości jest regularnie spłacany.

Podobnie należy traktować niezmienną wartość domu i działki. Dom przez wszystkie lata jest wyceniany na 320 tys. zł, a działka na 99 200 zł. Oświadczenie majątkowe nie wymaga sporządzania corocznego operatu szacunkowego, dlatego tych wartości nie należy utożsamiać z aktualnymi cenami rynkowymi. Są to raczej deklarowane wartości majątku, często przenoszone z formularza do formularza. Nie stanowi to samo w sobie nieprawidłowości, ale pokazuje ograniczenia takiego systemu. Dokument może pozostawać formalnie aktualny, choć ekonomicznie opisuje rzeczywistość sprzed wielu lat.

Szczególnie interesująca jest zmiana dotycząca miejsca pracy Bożeny Ronowicz. W pierwszym analizowanym oświadczeniu jako pracodawca widnieje CKZiU „Medyk”. W kolejnym dokumencie pojawiają się już dwa miejsca zatrudnienia: CKZiU „Medyk” oraz Fundacja Rozwoju Edukacji Salomon. W najnowszym oświadczeniu pozostaje natomiast wyłącznie Fundacja Rozwoju Edukacji Salomon, gdzie radna pracuje jako nauczyciel. Można z tego ostrożnie wnioskować, że zakończyła zatrudnienie w „Medyku” i pozostała w Fundacji. Pasowałoby to również do spadku dochodów z pracy z około 199 tys. zł do około 136 tys. zł. Nie można jednak automatycznie stwierdzić, że cała kwota 135 877,44 zł została wypłacona wyłącznie przez Fundację. W rubryce pojawia się sformułowanie o umowach o pracę oraz dodatkowym wynagrodzeniu rocznym, więc część pieniędzy mogła pochodzić jeszcze od wcześniejszego pracodawcy, na przykład z tytułu trzynastej pensji, wyrównania albo zatrudnienia trwającego przez część roku.

Fundacja Rozwoju Edukacji Salomon prowadzi w Zielonej Górze działalność oświatową związaną z placówkami Salomon, w tym szkołą podstawową, przedszkolem i liceum. Placówki mają wyraźnie chrześcijański charakter, a sama organizacja od lat funkcjonuje w lokalnym środowisku edukacyjnym. Zatrudnienie radnej w fundacji prowadzącej placówki nie jest niczym nadzwyczajnym ani niezgodnym z prawem. Prywatne podmioty oświatowe korzystają z dotacji publicznych, programów ministerialnych, nieruchomości oraz innych form współpracy z samorządem. Znaczenie ma jednak moment, w którym działalność zawodowa radnej styka się z decyzjami podejmowanymi przez Radę Miasta.

Pod koniec listopada 2024 r. Rada Miasta Zielona Góra zgodziła się na zawarcie umowy użytkowania miejskiej nieruchomości przy ul. Batorego 53 na rzecz Fundacji Rozwoju Edukacji Salomon. Chodzi o zabytkowy budynek, w którym wcześniej funkcjonowało miejskie przedszkole. Obiekt ma zostać wykorzystany na potrzeby liceum prowadzonego przez Fundację, a w budynku rozpoczęto prace remontowe. Powstaje więc sekwencja faktów, której nie należy ani demonizować, ani ignorować. W listopadzie 2024 r. rada podejmuje decyzję dotyczącą miejskiego budynku dla Fundacji. W oświadczeniu obejmującym stan na koniec 2024 r. Fundacja występuje już jako jeden z pracodawców Bożeny Ronowicz. Rok później jest jedynym wymienionym przez nią miejscem zatrudnienia, a w przekazanym budynku trwa remont przygotowujący go do działalności liceum.

To jest ciekawe i warte wyjaśnienia przez samą radną, bo my ani nie znamy dokładnej daty rozpoczęcia pracy przez Bożenę Ronowicz w Fundacji, ani to, że organizacja została wymieniona w oświadczeniu według stanu na koniec 2024 r., nie przesądza, czy radna była tam zatrudniona już 28 listopada, kiedy podejmowano decyzję w sprawie nieruchomości, czy rozpoczęła pracę później. Nie wiadomo również, czy uczestniczyła w tym głosowaniu, jak głosowała, czy zgłaszała ewentualny konflikt ról oraz jakie dokładnie były warunki przekazania budynku. Nie znamy wysokości opłat, czasu trwania umowy, podziału kosztów remontu, obowiązków Fundacji ani wartości korzyści uzyskanej dzięki możliwości korzystania z miejskiej nieruchomości. Bez tych informacji nie można uczciwie twierdzić, że radna głosowała we własnej sprawie albo że Fundacja została potraktowana w sposób uprzywilejowany.

Trzeba przy tym odróżniać konflikt interesów w szerokim, etycznym znaczeniu od prawnego zakazu udziału radnego w głosowaniu. Przepisy zabraniają radnemu uczestniczenia w głosowaniu, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego. Interes prawny nie jest tym samym co zainteresowanie zawodowe, faktyczne czy wizerunkowe. Samo zatrudnienie w Fundacji nie musi automatycznie oznaczać, że decyzja dotycząca nieruchomości rozstrzygała o indywidualnych prawach lub obowiązkach Bożeny Ronowicz. Pracownik może być pośrednio zainteresowany rozwojem swojego pracodawcy, ale nie zawsze tworzy to osobisty interes prawny wymagający wyłączenia z głosowania. Inaczej należałoby oceniać sytuację, gdyby decyzja bezpośrednio wpływała na umowę o pracę radnej, wysokość jej wynagrodzenia, stanowisko lub inne indywidualne uprawnienie. Na podstawie samych oświadczeń nie da się tego wykazać.

Pozostaje jednak szerszy standard przejrzystości. Nawet gdy nie dochodzi do formalnego naruszenia prawa, radny może znaleźć się w sytuacji, która dla mieszkańców wygląda jak konflikt ról. Z jednej strony uczestniczy w podejmowaniu decyzji dotyczących miejskiego majątku, z drugiej pozostaje zawodowo związany z podmiotem, który z tego majątku korzysta. Najlepszą odpowiedzią na taką sytuację nie powinno być oburzenie na pytania, lecz ujawnienie wszystkich istotnych informacji: daty rozpoczęcia zatrudnienia, imiennego wyniku głosowania, treści umowy użytkowania, wartości nieruchomości, kosztów ponoszonych przez Fundację i miasto oraz wysokości dotacji i innych świadczeń publicznych otrzymywanych przez prowadzone placówki. Pełna dokumentacja mogłaby równie dobrze rozwiać wątpliwości, jak i wykazać, że sprawa wymaga dalszej analizy.

A zatem, faktem jest, że Bożena Ronowicz pracuje lub pracowała w Fundacji Rozwoju Edukacji Salomon. Faktem jest również, że Fundacja uzyskała możliwość korzystania z miejskiej nieruchomości przy ul. Batorego 53, a rada podejmowała decyzję w tej sprawie pod koniec 2024 r. Faktem jest także, że Fundacja została wskazana jako pracodawca radnej w oświadczeniu dotyczącym stanu na koniec tego samego roku. Nie jest natomiast obecnie udowodnione, że Bożena Ronowicz była zatrudniona w Fundacji już w dniu głosowania, że uczestniczyła w tym głosowaniu, że istniał jej osobisty interes prawny ani że Fundacja otrzymała warunki korzystniejsze niż inne podmioty. Nie ma też podstaw, by twierdzić, że zatrudnienie radnej pozostawało w związku z decyzją dotyczącą budynku.

Największym problemem ujawnionym przez oświadczenia Bożeny Ronowicz nie są wysokie dochody. Z dokumentów nie wynika obraz osoby posiadającej rozbudowany portfel spółek, udziałów, akcji czy licznych nieruchomości. Majątek jest stosunkowo prosty: dom, działka, dwa samochody, oszczędności, kredyt hipoteczny oraz dochody z pracy, emerytury i funkcji publicznych. Istotniejsza jest jakość przedstawiania informacji. Działka o wartości 99 200 zł znika z jednego dokumentu, aby powrócić w następnym. W najnowszym formularzu zostaje wpisana bezpośrednio pod stwierdzeniem „nie dotyczy”. Kredyt frankowy pozostaje niezmienny przez kolejne lata. Dochody od różnych pracodawców i z różnych funkcji zostają połączone, przez co nie da się ustalić, ile pieniędzy pochodziło z poszczególnych źródeł. W nagłówku rubryki dochodowej najnowszego dokumentu pojawia się również okres niepasujący do oświadczenia za 2025 r., co najprawdopodobniej jest śladem kopiowania wcześniejszego formularza albo zwykłego niedopatrzenia. Nie wygląda to na wielką aferę majątkową. Wygląda natomiast na serię niedokładności, które powinny zostać wychwycone w ramach ustawowej analizy.

Aktualizacja z 13 lipca 2026 r.: radna odpowiedziała i potwierdziła pomyłki

Po publikacji analizy oraz przesłaniu uwag do Urzędu Miasta, Biura Rady Miasta i bezpośrednio do Bożeny Ronowicz radna przekazała pisemną odpowiedź. Odniosła się w niej do wskazanych rozbieżności i rozpoczęła pismo od słów: „Koryguję pomyłki wykazane na podstawie analizy porównawczej moich oświadczeń majątkowych”.

Radna potwierdziła, że w oświadczeniu złożonym 29 kwietnia 2025 r. błędnie pozostawiono zapis „nie dotyczy” w rubryce dotyczącej innych nieruchomości. Powinna zostać tam wykazana działka pod domem o powierzchni 641 m² i wartości 99 200 zł. Potwierdziła również, że w najnowszym oświadczeniu, z 28 kwietnia 2026 r., przed opisem tej samej działki także należało wykreślić określenie „nie dotyczy”.

Bożena Ronowicz przyznała ponadto, że umieszczony przy dochodach okres „01.01.24-26.02.24” został wpisany niepotrzebnie i nie miał związku z oświadczeniem majątkowym dotyczącym 2025 r. Tym samym trzy najbardziej widoczne nieścisłości wskazane w analizie zostały przez radną potwierdzone.

Radna uzupełniła również informację o dochodach z Fundacji Rozwoju Edukacji Salomon. Wyjaśniła, że w 2025 r. uzyskała z tej Fundacji 25 069 zł z tytułu zatrudnienia jako nauczyciel na czas określony, w zastępstwie za nieobecnego nauczyciela. Oznacza to, że podana w oświadczeniu zbiorcza kwota wynagrodzeń nie pochodziła w całości z Fundacji.

W odniesieniu do kredytu hipotecznego radna podtrzymała, że wskazywana kwota 94 578 CHF jest pierwotną wysokością udzielonego kredytu, a nie aktualnym saldem zadłużenia. Wyjaśniła też, że dom i działka stanowią jej majątek odrębny, natomiast środki pieniężne i dochody są objęte współwłasnością.

Na końcu odpowiedzi Bożena Ronowicz przypomniała, że formalnej analizy oświadczeń radnych dokonuje przewodniczący Rady Miasta, jednak jednocześnie podziękowała za wykonaną pracę i analizę dokumentów. Niezależnie od tej uwagi efekt kontroli obywatelskiej jest wymierny: radna szybko odpowiedziała, potwierdziła pomyłki i przekazała dodatkowe dane, których wcześniej w oświadczeniach brakowało.

Pozostaje sprawdzić, czy wyjaśnienia zostaną potraktowane również jako formalna korekta, przekazane przewodniczącemu Rady Miasta oraz opublikowane w BIP obok pierwotnych oświadczeń.

Sama reakcja radnej zasługuje jednak na pozytywną ocenę. Zamiast unikać tematu lub atakować autora analizy, odniosła się do wskazanych punktów rzeczowo i bez zbędnego politycznego teatru.