Rewers Janusz

Wracam do analizy oświadczeń majątkowych zielonogórskich radnych. Tym razem na biurko trafia Janusz Rewers, radny Rady Miasta Zielona Góra, a jednocześnie dyrektor departamentu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubuskiego. To przypadek szczególnie interesujący, ponieważ Rewers składa dwa komplety oświadczeń majątkowych: jeden jako radny miasta, drugi jako osoba pełniąca funkcję w administracji województwa. Dwa formularze, dwa organy przyjmujące, dwa miejsca publikacji, ale człowiek, nieruchomości, rachunki i zobowiązania pozostają przecież te same. Można więc sprawdzić nie tylko, jak zmieniały się jego dochody, oszczędności i kredyty, lecz także czy dane przekazywane równolegle w dwóch urzędowych obiegach są ze sobą spójne. W większości są. W kilku miejscach dokumenty zaczynają jednak opowiadać odmienne wersje tej samej historii.

Składanie dwóch oświadczeń nie jest niczym niezwykłym ani podejrzanym. Wynika z pełnienia przez Janusza Rewersa dwóch funkcji objętych ustawowym obowiązkiem ujawniania majątku.

Oświadczenie radnego składa on przewodniczącemu Rady Miasta na podstawie ustawy o samorządzie gminnym, natomiast oświadczenie związane ze stanowiskiem w administracji województwa trafia do marszałka i jest składane na podstawie ustawy o samorządzie województwa. Formularze nie są identyczne. Wersja wojewódzka zawiera między innymi bardziej rozbudowane pytania o funkcje w spółdzielniach i fundacjach prowadzących działalność gospodarczą. Rdzeń pozostaje jednak wspólny: oszczędności, nieruchomości, udziały, akcje, działalność gospodarcza, dochody, samochody i zobowiązania. Jeżeli więc dwa dokumenty zostały złożone tego samego dnia i przedstawiają stan majątkowy na ten sam dzień, nie ma logicznego powodu, aby ta sama działka miała w nich inny udział lub inną wartość bez żadnego wyjaśnienia.

Analiza obejmuje kilka kolejnych dokumentów:

  • oświadczenie dyrektorskie z 30 kwietnia 2024 r., opisujące stan na koniec 2023 r.;
  • oświadczenie radnego składane na zakończenie poprzedniej kadencji;
  • oświadczenie z początku nowej kadencji, datowane na 6 czerwca 2024 r.;
  • roczne oświadczenie radnego z 29 kwietnia 2025 r.;
  • złożone tego samego dnia oświadczenie dyrektorskie
  • oraz roczne oświadczenie radnego z 29 kwietnia 2026 r., dotyczące 2025 r.

Podstawowy zestaw nieruchomości pozostaje przez cały analizowany okres zasadniczo niezmienny. Rewers wykazuje dom o powierzchni 171,9 m², mieszkanie o powierzchni 45,21 m², miejsce postojowe, działkę pod domem o powierzchni 798 m², udział w działce drogowej o powierzchni 376 m², udział w działce o powierzchni 1300 m² oraz udział w działce o powierzchni 338 m². Nie pojawia się nowy dom, kolejne mieszkanie ani gospodarstwo rolne. Nie mamy więc do czynienia z gwałtownym rozrastaniem się portfela nieruchomości. Zmieniają się jednak ich wyceny, sposób opisania udziałów oraz kompletność informacji.

Dom o powierzchni 171,9 m² jest przez cały okres wyceniany na 800 tys. zł. Rewers wskazuje przy nim współwłasność ułamkową 65/100. Działka pod domem ma 798 m², wartość 120 tys. zł i również udział 65/100. W tych dwóch przypadkach dane pozostają stabilne w obu obiegach dokumentów.

Mieszkanie o powierzchni 45,21 m² stopniowo zyskuje natomiast na deklarowanej wartości: najpierw 300 tys. zł, następnie 320 tys. zł, a w najnowszym oświadczeniu 360 tys. zł. Oznacza to wzrost wyceny o 60 tys. zł, czyli o 20 proc. Nie jest to nowy nabytek, lecz aktualizacja wartości już posiadanego lokalu. Mieszkanie zostało wskazane jako majątek osobisty, a w dokładniejszym opisie pojawia się również udział 17/10000 w nieruchomości wspólnej.

Miejsce postojowe zostało wycenione najpierw na 20 tys. zł, a później na 25 tys. zł. Także ono stanowi majątek osobisty. W oświadczeniu dotyczącym 2024 r. doprecyzowano, że chodzi o udział 256/1000 w hali o powierzchni 826,45 m².

Najciekawiej robi się przy działkach. W dwóch oświadczeniach złożonych tego samego dnia, 29 kwietnia 2025 r., odnoszących się do tego samego stanu majątkowego, występują trzy wyraźne rozbieżności. Przy działce drogowej o powierzchni 376 m² w oświadczeniu radnego zapisano udział 35/100, czyli 35 proc. W oświadczeniu dyrektorskim wskazano natomiast 65/300, czyli około 21,67 proc. Nie są to dwa równoważne sposoby zapisu tego samego ułamka. Co więcej, udział 65/300 pojawiał się w starszych dokumentach, natomiast 35/100 został później powtórzony w najnowszym oświadczeniu radnego.

Być może udział rzeczywiście się zmienił i jedno z oświadczeń nie zostało zaktualizowane. Być może wcześniejszy zapis był błędny i poprawiono go tylko w jednym formularzu. Możliwa jest też zwykła pomyłka przy przepisywaniu danych. Bez dokumentów źródłowych nie da się przesądzić, która wersja jest właściwa. Da się jednak stwierdzić coś, czego administracja najwyraźniej nie uznała za warte szerszego namysłu: 35/100 nie może jednocześnie wynosić 65/300.

Jeszcze większa różnica dotyczy działki o powierzchni 1300 m², przy której w obu dokumentach wskazano udział 50/100. Oświadczenie radnego podaje wartość 260 tys. zł, natomiast oświadczenie dyrektorskie z tego samego dnia 156 tys. zł. Różnica wynosi 104 tys. zł. Kwota 156 tys. zł występowała już w wcześniejszym oświadczeniu dyrektorskim, co może sugerować, że w formularzu wojewódzkim pozostawiono dawną wycenę, podczas gdy w oświadczeniu radnego dokonano aktualizacji. Tyle że obowiązek składania oświadczeń nie polega na prowadzeniu dwóch niezależnych wersji majątku, z których każda ewoluuje we własnym tempie. Jeżeli wartość została zmieniona, powinno to zostać uwzględnione konsekwentnie w obu dokumentach.

Podobnie wygląda sytuacja działki o powierzchni 338 m², przy której Rewers wskazuje udział 1/6. W oświadczeniu radnego jej wartość wynosi 30 tys. zł, natomiast w oświadczeniu dyrektorskim 20 tys. zł. Różnica wynosi kolejne 10 tys. zł. Wartość 20 tys. zł powtarzała się wcześniej w dokumentach dyrektorskich. W kolejnym oświadczeniu radnego nieruchomość nadal figuruje, ale jej wartość ponownie całkowicie znika. Nie chodzi więc o sytuację, w której wartości nigdy nie podawano albo nie dało się jej ustalić. Raz wynosi ona 20 tys. zł, innym razem 30 tys. zł, a później przestaje istnieć wyłącznie w rubryce formularza, bo nieruchomość oczywiście nie zniknęła.

Suma nominalnych wartości nieruchomości wpisanych w oświadczeniu radnego dotyczącym 2024 r. wynosi 1 mln 585 tys. zł. W równoległym oświadczeniu dyrektorskim jest to 1 mln 471 tys. zł. Różnica wynosi 114 tys. zł. Nie oznacza to, że o tyle różni się faktyczna wartość majątku przypadającego Rewersowi, ponieważ część nieruchomości objęta jest współwłasnością ułamkową, a formularze nie zawsze jasno pokazują, czy wpisana kwota odnosi się do całej nieruchomości, czy jedynie do udziału. Nie zmienia to jednak faktu, że dwa dokumenty z tego samego dnia przedstawiają ten sam zestaw nieruchomości, lecz przypisują części z nich odmienne wartości.

Oszczędności Rewersa systematycznie maleją. W oświadczeniu dyrektorskim dotyczącym końca 2023 r. wykazywał 73 881,34 zł, 720 dolarów i 640 euro. W oświadczeniu kończącym poprzednią kadencję było to 52 351,67 zł, 720 dolarów i 300 euro. Na początku nowej kadencji wskazano 42 831,13 zł, 720 dolarów i 600 euro. Na koniec 2024 r. było to 34 196,43 zł, 500 dolarów i 806 euro, a na koniec 2025 r. już 28 100,32 zł, 500 dolarów i 400 euro. Od początku obecnej kadencji środki w złotych zmniejszyły się zatem o 14 730,81 zł, czyli o około 34,4 proc. Rewers nie wykazuje papierów wartościowych, akcji ani udziałów w spółkach. Jego oszczędności mają klasyczną postać środków pieniężnych, bez giełdowego labiryntu, funduszy i innych wynalazków, które każą obywatelowi najpierw rozszyfrować skróty, a dopiero później próbować zrozumieć majątek.

Spadek oszczędności nie oznacza jednak automatycznie pogorszenia sytuacji finansowej, ponieważ znacznie szybciej maleje zadłużenie. Rewers wykazuje trzy podstawowe zobowiązania: kredyt hipoteczny w euro, kredyt obrotowy w mBanku oraz kredyt samochodowy związany z VW T-Rockiem. Kredyt hipoteczny został zaciągnięty na zakup działki i budowę domu, a jego pierwotna kwota wynosiła około 90,8 tys. euro. Saldo wynosiło 49 832,96 euro na koniec 2023 r., 47 834,65 euro na początku kadencji, 46 889,78 euro na koniec 2024 r. oraz 43 644,55 euro na koniec 2025 r. Od początku kadencji zadłużenie zmniejszyło się więc o ponad 4,1 tys. euro.

Przy kredycie obrotowym w mBanku pojawia się jedna z najbardziej konkretnych sprzeczności w całej serii dokumentów. Pierwotny limit lub kwota kredytu wynosiła 120 tys. zł. Na koniec 2023 r. zadłużenie wynosiło około 55,7 tys. zł. W oświadczeniu kończącym poprzednią kadencję wpisano jednak 62 862,95 zł na dzień 26 lutego 2024 r., natomiast w oświadczeniu z początku nowej kadencji 74 030,41 zł, również na dzień 26 lutego 2024 r. To są dwie różne kwoty tego samego zobowiązania na dokładnie ten sam dzień. Różnica wynosi 11 167,46 zł. Nie można tego tłumaczyć naturalnym ruchem na rachunku pomiędzy lutym a czerwcem, skoro w obu dokumentach pozostawiono tę samą datę. Najbardziej prawdopodobne jest więc, że w jednym formularzu błędna jest kwota albo data. W późniejszych dokumentach zadłużenie wynosi już 53 994,49 zł na koniec 2024 r. oraz 11 485,89 zł na koniec 2025 r. W ciągu jednego roku spadło zatem o 42 508,60 zł, czyli prawie o 79 proc.

Kredyt samochodowy został pierwotnie opisany jako zobowiązanie na około 144,3 tys. zł, a w późniejszym formularzu jako kredyt o wartości początkowej 159 584,69 zł. W dokumentach pojawiają się zatem nieco odmienne informacje o kwocie pierwotnej, jednak dalsze salda układają się już w logiczny ciąg: 107 340,84 zł w lutym 2024 r., 100 064,10 zł na początku kadencji, 86 978 zł na koniec 2024 r. i 60 075,32 zł na koniec 2025 r. W samym 2025 r. zadłużenie zmniejszyło się o 26 902,68 zł. Łącznie dwa zobowiązania złotowe, bez kredytu hipotecznego w euro, wynosiły 174 094,51 zł na początku kadencji, 140 972,49 zł na koniec 2024 r. i 71 561,21 zł na koniec 2025 r. Od początku kadencji spadły o 102 533,30 zł, czyli o blisko 59 proc. W samym 2025 r. zmalały prawie o połowę. To najważniejsza pozytywna zmiana w zestawieniu. Oszczędności maleją, ale długi spadają znacznie szybciej, więc ogólna sytuacja finansowa Rewersa poprawia się dzięki redukcji zobowiązań.

Przy analizie dochodów trzeba odróżnić dokumenty obejmujące pełne lata od oświadczenia składanego na początku kadencji. W tym ostatnim wskazano 82 235,81 zł, ale kwota obejmuje jedynie część 2024 r. i nie może być bezpośrednio porównywana z pełnymi dochodami rocznymi. W oświadczeniu dyrektorskim dotyczącym 2023 r. Rewers wykazał 168 214,07 zł z Urzędu Marszałkowskiego, 24 tys. zł z najmu nieruchomości, 41 589,03 zł diety radnego, 9 611,34 zł z działalności wykonywanej osobiście oraz 21 438,87 zł z praw autorskich i innych źródeł. Łącznie daje to 264 853,31 zł.

Oświadczenie kończące poprzednią kadencję przedstawia nieco inny zestaw, zawierający między innymi dodatkowe 17 170,48 zł przy wynagrodzeniu z urzędu oraz wyższe kwoty najmu i diety. Najprawdopodobniej wynika to z innego momentu sporządzenia dokumentu i uwzględnienia części dochodów osiągniętych już w 2024 r. Nie należy więc traktować sumy z tego dokumentu jako czystego rocznego dochodu za 2023 r.

W obu oświadczeniach z 29 kwietnia 2025 r. dochody za 2024 r. zostały wykazane zgodnie. Rewers otrzymał 183 642,31 zł z Urzędu Marszałkowskiego, 24 tys. zł z najmu, 14 914,02 zł z praw autorskich i innych źródeł, 43 125,42 zł diety radnego oraz 6 735,04 zł z działalności wykonywanej osobiście. Łączny dochód wyniósł 272 416,79 zł. W porównaniu z 2023 r. oznacza to wzrost o około 7,6 tys. zł, czyli niespełna 3 proc.

Znacznie większa zmiana nastąpiła w 2025 r. W najnowszym oświadczeniu Rewers wykazał 192 593,89 zł brutto z Urzędu Marszałkowskiego, 24 tys. zł z najmu, 39 566,39 zł z praw autorskich i innych źródeł, 47 761,21 zł diety radnego oraz 21 349,79 zł z działalności wykonywanej osobiście. Łącznie daje to 325 271,28 zł. Wzrost względem 2024 r. wynosi 52 854,49 zł, czyli około 19,4 proc. Wynagrodzenie z urzędu wzrosło o około 8,95 tys. zł, dieta radnego o około 4,64 tys. zł, natomiast najem pozostał na poziomie 24 tys. zł rocznie, czyli średnio 2 tys. zł miesięcznie. Największą zmianę widać jednak w prawach autorskich i działalności wykonywanej osobiście. Pierwsza pozycja wzrosła o 24 652,37 zł, druga o 14 614,75 zł. Łącznie odpowiadają one za ponad 39,2 tys. zł wzrostu rocznych dochodów.

Nie ma w tym automatycznie żadnej sprzeczności z zawieszeniem działalności gospodarczej. Wynagrodzenie z praw autorskich, umów o dzieło, zleceń lub innych umów cywilnoprawnych może być uzyskiwane poza działalnością gospodarczą. Oświadczenie nie pokazuje jednak, od jakich konkretnie podmiotów i za jakie dokładnie świadczenia pochodziły te kwoty. Formularz przedstawia źródła rodzajowo, ale nie pozwala prześledzić pełnego przepływu pieniędzy. Jawność jest więc obecna, tylko przez lekko zaparowaną szybę.

Rewers wskazuje w oświadczeniach działalność pod nazwą Impresariat Artystyczny „Patos” Janusz Rewers. Jest to jednoosobowa działalność gospodarcza, a nie spółka. Firma była związana z działalnością artystyczną, eventową i impresaryjną, a więc nie stanowi przypadkowego wpisu do ewidencji, lecz element zawodowej historii Rewersa. W oświadczeniach radnego działalność jest opisywana jako zawieszona, natomiast w formularzu dyrektorskim przy rubryce dotyczącej prowadzenia działalności pojawia się odpowiedź „nie dotyczy”. Nie traktowałbym tego jako poważnej sprzeczności. Zawieszona działalność nie jest faktycznie prowadzona, więc taki sposób wypełnienia rubryki można wyjaśnić jej literalnym rozumieniem. Formularz radnego jest po prostu bardziej informacyjny, bo pokazuje, że wpis gospodarczy nadal istnieje. Rewers nie wykazuje obecnie przychodu ani dochodu z tej działalności. Nie posiada także udziałów w spółkach, akcji ani funkcji w zarządach, radach nadzorczych czy komisjach rewizyjnych. Nie wykazuje również funkcji w spółdzielniach ani fundacjach prowadzących działalność gospodarczą.

W rubryce dotyczącej ruchomości o wartości przekraczającej 10 tys. zł Rewers wykazuje Chryslera Town and Country. W starszych dokumentach samochód był wyceniany na 50 tys. zł, później jego wartość spadła do 43 tys. zł. W oświadczeniu dotyczącym 2024 r. podano rok produkcji 2014, natomiast w najnowszym formularzu rok ten ponownie znika. Równocześnie w zobowiązaniach pojawia się kredyt na zakup VW T-Rocka. W pierwszym dokumencie zapisano jedynie „kredyt na samochód Volkswagen”, późniejsze formularze wskazują już jednoznacznie konkretny model. Powstaje więc pytanie, dlaczego T-Rock nie występuje w rubryce dotyczącej samochodów. Nie jest to dowód błędnego oświadczenia. Samochód może stanowić majątek osobisty małżonki, może być objęty szczególną konstrukcją własnościową albo Rewers może być stroną kredytu, nie będąc właścicielem pojazdu. Jawna część dokumentów tego jednak nie wyjaśnia. Widzimy kredyt na konkretny samochód, lecz w majątku osoby spłacającej zobowiązanie widnieje wyłącznie inny pojazd. To punkt wymagający wyjaśnienia, a nie gotowy zarzut.

Przy analizie oświadczeń Rewersa nie można pominąć głośnej sprawy jego miejsca zamieszkania. W 2019 r. w jednym z oświadczeń majątkowych wskazano adres w Wilkanowie, położonym w gminie Świdnica, czyli poza granicami Zielonej Góry. Rewers tłumaczył, że był to błąd w dokumencie. Sprawa nie zakończyła się na sprostowaniu. Rada Miasta badała, czy radny posiadał prawo wybieralności w Zielonej Górze, a w debacie powoływano się również na dane podatkowe i adresy wskazywane w rozliczeniach. 21 stycznia 2020 r. rada wygasiła jego mandat stosunkiem 12 głosów za, 9 przeciw i 2 wstrzymujących się. Rewers utrzymywał, że jest mieszkańcem Zielonej Góry i zaskarżył uchwałę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uchylił ją, dzięki czemu mandat zachował.

Trzeba zachować tu precyzję. Nie należy obecnie pisać jako ustalonego faktu, że Janusz Rewers mieszka w Wilkanowie. Publiczne materiały potwierdzają, że taki adres znalazł się w jego oświadczeniu, że rada uznała sprawę za wystarczająco poważną do wygaszenia mandatu oraz że Rewers twierdził, iż był to błąd i że mieszka w Zielonej Górze. Na podstawie aktualnej jawnej części oświadczeń nie można również ustalić, gdzie znajduje się wykazywany dom i działki. Adres zamieszkania oraz miejsce położenia nieruchomości znajdują się w części niejawnej. Dom o powierzchni 171,9 m² i działka 798 m² mogą wywoływać skojarzenia z wcześniejszą sprawą, ale skojarzenie nie jest dowodem. Historyczny wątek Wilkanowa pozostaje jednak ważny, ponieważ pokazuje, że nawet pozornie techniczny wpis w oświadczeniu majątkowym może wywołać realne skutki prawne i polityczne.

Z całej analizy nie wynika, że Janusz Rewers gwałtownie się wzbogacił, ukrywa spółki, posiada rozbudowaną sieć powiązań biznesowych albo radykalnie przebudował swój majątek. Podstawowy obraz jest raczej stabilny: ten sam dom, to samo mieszkanie, to samo miejsce postojowe, ten sam zestaw działek, brak akcji i udziałów w spółkach, zawieszona jednoosobowa działalność gospodarcza, rosnące dochody, malejące oszczędności i bardzo wyraźnie spadające zadłużenie. W 2025 r. jego sytuacja finansowa poprawiła się przede wszystkim dzięki wzrostowi dochodów i mocnej redukcji kredytów.

Największym problemem nie jest więc skala majątku, lecz rzetelność i spójność jego opisu. W dokumentach pojawiają się dwie różne wysokości udziału w tej samej działce drogowej, dwie wartości działki o powierzchni 1300 m², dwie wartości działki o powierzchni 338 m², późniejsze pominięcie wartości tej nieruchomości, dwie różne kwoty kredytu mBanku na dokładnie ten sam dzień, kredyt na VW T-Rocka bez wykazania tego auta wśród ruchomości, odmienne sposoby przedstawiania zawieszonej działalności gospodarczej, błędna data 2029 r. oraz brak roku produkcji Chryslera w najnowszym formularzu. Każda z tych rzeczy osobno może wynikać ze zwykłego błędu, przepisania starej wartości albo nieaktualnego wpisu. Razem tworzą jednak dokumentację, która powinna była zostać przeanalizowana dokładniej przed publikacją.

Jedno oświadczenie analizuje przewodniczący Rady Miasta i urząd skarbowy, drugie marszałek województwa i urząd skarbowy. Problem nie sprowadza się więc wyłącznie do tego, czy sam składający pomylił ułamek albo pozostawił starą wycenę. Istotne jest również, czy organy zobowiązane do analizy zauważyły, że dwa publiczne dokumenty z tego samego dnia opisują ten sam majątek inaczej. System dwóch oświadczeń powinien zwiększać przejrzystość. W tym przypadku daje przede wszystkim możliwość porównania dwóch urzędowych wersji i ujawnia różnice, których przy istnieniu jednego formularza prawdopodobnie nikt by nie dostrzegł.

Nie potrzeba przy tym budować sensacyjnej opowieści. Wystarczą proste pytania: który udział w działce drogowej jest prawidłowy, czy działka o powierzchni 1300 m² była warta 156 tys. czy 260 tys. zł, czy działka 338 m² była warta 20 tys., 30 tys., czy też z jakiegoś powodu nie należało podawać jej wartości, która kwota kredytu mBanku na 26 lutego 2024 r. jest poprawna, jaki jest status własności VW T-Rocka, czy składano wyjaśnienia lub korekty oraz czy rozbieżności zostały wskazane w analizach przewodniczącego rady, marszałka i urzędu skarbowego.

Oświadczenia Janusza Rewersa pokazują zatem majątek raczej stabilny, rosnące dochody i szybko malejące zadłużenie. Nie pokazują rozbudowanych powiązań ze spółkami ani aktywnego biznesu. Pokazują za to coś równie ważnego: jak łatwo dwa urzędowe systemy mogą przechowywać równolegle odmienne dane o tym samym majątku. Jawność nie polega wyłącznie na umieszczeniu skanu w BIP. Skan jest dopiero początkiem. Dokument trzeba jeszcze przeczytać, zestawić z poprzednimi, porównać z drugim obiegiem i sprawdzić, czy liczby mają sens. Bo kiedy ta sama działka tego samego dnia ma dwa udziały i dwie wartości, problemem nie jest nadmierna ciekawość obywatela. Problemem jest to, że bez tej ciekawości prawdopodobnie nikt nawet by tego nie zauważył.