W przypadku Adama Urbaniaka nie ma sensu urządzać taniego widowiska pod tytułem „radny dużo zarabia”. Prawnik z wieloletnią praktyką, partner kancelarii i członek organów spółek może osiągać wysokie dochody, a samo bogactwo nie jest ani uchybieniem, ani dowodem jakiejkolwiek nieprawidłowości. Prawdziwy temat zaczyna się gdzie indziej. Urbaniak jest jednocześnie przewodniczącym Rady Miasta Zielona Góra, partnerem prywatnej kancelarii prawnej, pracownikiem jednej publicznej spółki medycznej, przewodniczącym rady nadzorczej drugiej oraz członkiem rady nadzorczej kolejnej spółki. Jego kancelaria zawiera ponadto umowy na obsługę prawną Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Nie ma tu mowy o naruszeniu prawa, ale mamy gęstą sieć funkcji, pieniędzy i instytucjonalnych zależności, którą należy opisać dokładniej niż zwyczajowe „wszystko zgodnie z przepisami”.
Na początku trzeba Urbaniakowi oddać rzecz rzadką. Jego oświadczenia majątkowe są wypełniane staranniej niż większość analizowanych dotąd dokumentów radnych. Respekt!
Wpisuje on nie tylko kwoty, ale również wyjaśnia, co składa się na zbiorcze pozycje w zeznaniu podatkowym, wskazuje salda kredytów na konkretny dzień, opisuje skutki ugody dotyczącej kredytu frankowego i zaznacza, że wartość działki pod domem została już uwzględniona w wartości domu. Dzięki temu można uniknąć podwójnego liczenia dochodów albo majątku. W rzeczywistości zastanych oświadczeń, w którym rubryka „nie dotyczy” bywa traktowana jak uniwersalny preparat na każdą dolegliwość, takie dopiski rzeczywiście należy pochwalić. I to się chwali.
Staranność dokumentu nie może jednak zastąpić analizy jego treści. Z oświadczeń wyłania się bowiem osoba osiągająca dochody równolegle z kilku źródeł, z których znaczna część jest bezpośrednio albo pośrednio związana z sektorem publicznym. W 2024 roku Urbaniak wykazał 261 848,93 zł dochodu z działalności prowadzonej w ramach Kancelarii Radców Prawnych Skorecka-Szajek-Urbaniak, 153 813,84 zł wynagrodzenia ze stosunku pracy w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, 16 523,46 zł z rady nadzorczej GAZSTAL S.A., 20 200 zł z rady nadzorczej Lubuskiego Centrum Ortopedii, 49 192,05 zł diety radnego oraz 1646 zł za wykłady w Okręgowej Izbie Radców Prawnych. Łącznie daje to 503 224,28 zł dochodów, wynagrodzeń i diet. Dodatkowo wykazał 17 923,55 zł przychodu z najmu.
W 2025 roku kwoty wzrosły. Dochód z kancelarii wyniósł 342 827,17 zł przy przychodzie 584 256,41 zł. Wynagrodzenie ze Szpitala Uniwersyteckiego osiągnęło 190 094,83 zł. Z Lubuskiego Centrum Ortopedii Urbaniak wykazał 42 600 zł, dieta radnego przyniosła mu 53 671,88 zł, a wykłady 3142 zł. Regularne dochody, wynagrodzenia i dieta wyniosły więc 632 335,88 zł, o ponad 129 tys. zł więcej niż rok wcześniej. Oprócz tego pojawiło się 21 283,60 zł przychodu z najmu, 53 241,25 zł dochodu ze sprzedaży lokalu przed upływem pięciu lat od jego nabycia oraz 52 tys. zł umorzonego zobowiązania w związku z ugodą dotyczącą kredytu mieszkaniowego w CHF.
Nie należy sumować tych wszystkich pozycji i mówić, że Urbaniak „zarobił 759 tys. zł”, bo byłoby to księgowo wadliwe. Przychód z najmu nie jest tożsamy z dochodem, a umorzenie długu nie oznacza otrzymania 52 tys. zł w gotówce. A zatem, w 2025 roku przewodniczący Rady Miasta wykazał ponad 632 tys. zł regularnych dochodów, wynagrodzeń i diet, a dodatkowo istotne zdarzenia majątkowe związane ze sprzedażą lokalu i rozliczeniem kredytu frankowego.
Największym źródłem dochodu pozostaje kancelaria. Jej przychód przypadający na Urbaniaka wzrósł między 2024 a 2025 rokiem z 419 648,84 zł do 584 256,41 zł, a dochód z 261 848,93 zł do 342 827,17 zł. Nie oznacza to oczywiście, że cały przychód kancelarii wynosił aż tyle. W oświadczeniu podawany jest przychód i dochód osiągnięty przez składającego oświadczenie z działalności prowadzonej wspólnie z partnerami. Wzrost jest jednak wyraźny: przychód zwiększył się o około 39 procent, a dochód o około 31 procent.
Drugim ważnym filarem jest Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze. W tym przypadku nie mówimy o niejasnej „współpracy” czy fakturach kancelarii. Urbaniak sam wpisuje, że jest radcą prawnym szpitala, a uzyskiwane środki określa jako wynagrodzenie ze stosunku pracy. Oznacza to, że według jego własnych oświadczeń jest bezpośrednio zatrudniony przez spółkę szpitalną. W 2024 roku otrzymał stamtąd 153 813,84 zł, a w 2025 roku 190 094,83 zł, czyli o ponad 36 tys. zł więcej.
To rozróżnienie jest ważne. Zatrudnienie Urbaniaka w szpitalu nie powinno być przedstawiane jako kontrakt jego kancelarii ze szpitalem, dopóki dokumenty czegoś takiego nie potwierdzą. Możliwe są przecież dwa odrębne stosunki: zatrudnienie osoby fizycznej oraz niezależne usługi świadczone przez spółkę partnerską. Obecnie potwierdzony jest ten pierwszy. Do zbadania pozostają natomiast wymiar czasu pracy, zakres obowiązków, sposób ustalenia wynagrodzenia, data i tryb zatrudnienia oraz ewentualne dodatkowe umowy zawierane przez szpital z kancelarią albo innymi podmiotami powiązanymi z jej partnerami.
Jeszcze inny charakter ma jego obecność w Lubuskim Centrum Ortopedii w Świebodzinie. Urbaniak wykazuje członkostwo w radzie nadzorczej od listopada 2015 roku. Nie jest tam radcą prawnym zatrudnionym przez spółkę, lecz osobą sprawującą nadzór właścicielski. Oficjalne materiały województwa określają go jako przewodniczącego Rady Nadzorczej LCO, a aktualny wykaz spółek województwa z marca 2026 roku nadal wymienia go na tej funkcji.
Wynagrodzenie z LCO wzrosło z 20 200 zł w 2024 roku do 42 600 zł w 2025 roku. Sam wzrost nie dowodzi niczego niewłaściwego. Powinien jednak skłaniać do sprawdzenia uchwał określających wynagrodzenie rady nadzorczej, liczby posiedzeń, obecności poszczególnych członków, ewentualnych dodatkowych świadczeń oraz zmian zasad wynagradzania. Przewodniczący rady nadzorczej nie pełni funkcji dekoracyjnej. Odpowiada za organizację pracy organu, który ma kontrolować zarząd spółki zarządzającej publicznym majątkiem i świadczącej usługi zdrowotne.
Urbaniak pozostaje również związany z GAZSTAL S.A., gdzie według oświadczeń zasiada w radzie nadzorczej od września 2005 roku. Za 2024 rok wykazał z tego tytułu 16 523,46 zł. W oświadczeniu za 2025 rok funkcja nadal figuruje, ale przy dochodzie wpisano „nie dotyczy”. To zapis formalnie mało szczęśliwy. Jeżeli funkcja była sprawowana bez wynagrodzenia, bardziej przejrzyste byłoby wpisanie „0 zł” albo krótkiego objaśnienia, dokładnie takiego, jakie Urbaniak potrafił zamieścić przy rozliczeniu kredytu czy podatku. „Nie dotyczy” pozostawia bowiem pytanie, czy w 2025 roku wynagrodzenia rzeczywiście nie było, czy też nastąpiła zmiana statusu funkcji albo spółki.
Majątek Urbaniaka także przeszedł w 2025 roku znaczącą zmianę. Z wcześniejszych oświadczeń wynikało posiadanie domu o powierzchni 280 m², trzech praw do lokali mieszkalnych oraz związanych z nimi udziałów w nieruchomościach wspólnych. W oświadczeniu za 2025 rok znika mieszkanie o powierzchni 64,48 m², wcześniej wycenione na 980 tys. zł, a wraz z nim udział w nieruchomości związany z tym lokalem. Jednocześnie pojawia się dochód ze sprzedaży lokalu wykazany w PIT-39. Najbardziej logiczny wniosek jest taki, że sprzedano właśnie to mieszkanie, choć 53 241,25 zł wskazane w oświadczeniu nie jest ceną sprzedaży, lecz dochodem podatkowym po uwzględnieniu kosztów.
W tym samym roku po raz pierwszy pojawia się sad o powierzchni 2,0013 ha, wyceniony na 400 tys. zł i objęty wspólnością małżeńską. Nie wykazano z niego przychodu ani dochodu. Sam formularz nie pozwala ustalić, kiedy i za jaką cenę sad został nabyty. Może chodzić o zakup dokonany w 2025 roku, ale możliwa jest również zmiana sposobu kwalifikowania wcześniej posiadanego gruntu. To jedna z kwestii, które można wyjaśnić bez insynuacji, zwyczajnie pytając o datę i podstawę nabycia.
Wartość domu wzrosła między oświadczeniami z 1,78 mln do 2 mln zł. Wartość mieszkania o powierzchni 30 m² wzrosła z 535 tys. do 646 tys. zł, a mieszkania z komórką lokatorską o powierzchni 59,65 m² z 750 tys. do 974 tys. zł. Nie musi to oznaczać żadnych nowych nakładów. Radni często aktualizują szacunkowe wartości do poziomu odpowiadającego zmianom cen rynkowych. U Urbaniaka jest to jednak łącznie ponad pół miliona złotych wzrostu deklarowanych wycen trzech nieruchomości w ciągu roku.
Najbardziej spektakularna zmiana dotyczy zadłużenia. Na koniec 2024 roku Urbaniak wykazywał ponad 546 tys. zł zobowiązań w złotych oraz 102 839,20 CHF kredytu na budowę domu. Rok później pozostał tylko jeden kredyt mieszkaniowy z saldem 28 334,02 zł. Zniknął kredyt frankowy, kredyt z saldem ponad 462 tys. zł, kredyt na zakup połowy udziału w lokalu i kredyt odnawialny. Oświadczenie częściowo tłumaczy ten skok: doszło do sprzedaży mieszkania, wysokie były bieżące dochody, a ugoda frankowa przyniosła umorzenie 52 tys. zł. Nie ma podstaw, by traktować to jako coś podejrzanego. Jest to jednak operacja majątkowa o dużej skali, której mechanizm dałoby się precyzyjniej odtworzyć dopiero po poznaniu ceny sprzedaży mieszkania i warunków ugody kredytowej.
Istotne jest również to, czego nie znaleziono. W trzech przekazanych wykazach umów Urzędu Miasta Zielona Góra, obejmujących zestawienia za lata 2023-2025 i część wpisów dotyczących początku 2026 roku, nie występuje ani Adam Urbaniak, ani Kancelaria Radców Prawnych Skorecka-Szajek-Urbaniak, ani pozostali partnerzy kancelarii pod swoimi nazwiskami. Jednocześnie wykazy wprost ujawniają liczne inne kancelarie, radców prawnych i adwokatów świadczących pomoc prawną albo zastępstwo procesowe. Brak kancelarii Urbaniaka nie wynika więc z tego, że wszystkie usługi prawne zostały ukryte pod enigmatycznym opisem „usługa różna”.
Nie należy jednak nadużywać tego ustalenia. Dokumenty są zatytułowane „Wybrane umowy z kartoteki”. Nie są więc gwarantowanym, kompletnym rejestrem każdej umowy, faktury i wypłaty dokonanej przez cały miejski sektor. Nie obejmują automatycznie umów zawieranych samodzielnie przez miejskie jednostki, spółki komunalne, instytucje kultury czy podmioty lecznicze, ani nie pokazują też ewentualnego podwykonawstwa, osobistych zleceń dla innych prawników z zespołu kancelarii ani płatności realizowanych na podstawie umów zawartych przed okresem objętym eksportem.
Okazuje się, że w udostępnionych wykazach nie ma bezpośredniej umowy Urzędu Miasta z Urbaniakiem lub jego kancelarią. Nie oznacza to jeszcze, że żaden podmiot należący do miejskiej lub wojewódzkiej sfery publicznej nigdy z kancelarii nie korzystał.
Najważniejszy publiczny kontrakt kancelarii prowadzi zresztą nie do miasta, lecz do samorządu województwa. Oficjalne ogłoszenie o wykonaniu umowy dotyczącej kompleksowej obsługi prawnej departamentów Urzędu Marszałkowskiego wskazuje, że wykonawcą była Kancelaria Radców Prawnych Skorecka-Szajek-Urbaniak, a w 2025 roku wypłacono jej łącznie 392 616 zł.
Publiczne zestawienie wyników zamówień wskazuje, że umowa zawarta na 2025 rok miała wartość 442 800 zł. Różnica między wartością umowy a kwotą rzeczywiście wypłaconą nie musi być żadną nieprawidłowością. Może wynikać z zakresu wykonanych usług, sposobu rozliczania albo niewykorzystania pełnej kwoty maksymalnej. Powinna być jednak wyjaśniona na podstawie samej umowy, faktur i protokołów wykonania, a nie poprzez zbiorową medytację nad tabelką.
W styczniu 2026 roku Urząd Marszałkowski zawarł z kancelarią kolejną umowę, tym razem o wartości 516 600 zł, na kompleksową obsługę prawną departamentów z wyłączeniem departamentów funduszowych. Umowa obowiązuje do końca 2026 roku. W postępowaniu złożono jedną ofertę, a jedynym kryterium wyboru była cena. Kancelaria nie zadeklarowała podwykonawców. Dane te wynikają z ogłoszenia o wyniku postępowania w Biuletynie Zamówień Publicznych.
Jedna oferta nie jest dowodem ustawienia przetargu. Brak konkurentów może wynikać ze specyfiki zamówienia, wymagań kadrowych, lokalizacji, terminów, oceny opłacalności albo zwyczajnego braku zainteresowania innych kancelarii. Nie wolno jednak przedstawiać jednego oferenta jako przejawu szerokiej konkurencji, bo słowa mimo wysiłków administracji nadal mają określone znaczenie. Przy umowie przekraczającej pół miliona złotych zasadne jest zbadanie warunków zamówienia, wymaganego doświadczenia, sposobu oszacowania wartości, wcześniejszych konsultacji rynkowych oraz przyczyn, dla których tylko jeden wykonawca zdecydował się złożyć ofertę.
Tu pojawia się zasadniczy problem wizerunkowy i instytucjonalny. Adam Urbaniak przewodniczy Radzie Miasta Zielona Góra, a zarazem pracuje jako radca prawny w Szpitalu Uniwersyteckim, którym współzarządza sektor wojewódzki, przewodniczy radzie nadzorczej innej wojewódzkiej spółki medycznej, zasiada w radzie kolejnej spółki, a kancelaria, której jest partnerem i z której uzyskuje ponad 342 tys. zł rocznego dochodu, wykonuje za ponad pół miliona złotych obsługę prawną Urzędu Marszałkowskiego. Miasto i województwo są odrębnymi jednostkami samorządu terytorialnego. Samo połączenie tych aktywności nie oznacza automatycznie konfliktu interesów ani złamania zakazu ustawowego. Tworzy jednak układ, w którym przejrzystość powinna być znacznie większa niż minimum wynikające z jednego formularza majątkowego.
Nie chodzi wyłącznie o to, kto komu wypłaca pieniądze. Rada miasta podejmuje uchwały dotyczące współpracy z województwem, ochrony zdrowia, inwestycji, nieruchomości, transportu, planowania i przedsięwzięć realizowanych wspólnie z podmiotami regionalnymi. Przewodniczący rady ma wpływ na organizację jej pracy, przebieg sesji i formalny obieg uchwał. To nie oznacza, że każda sprawa dotycząca województwa stawia go w konflikcie interesów. Oznacza natomiast, że powinno być możliwe sprawdzenie, czy przy konkretnych sprawach związanych ze Szpitalem Uniwersyteckim, LCO, GAZSTAL albo Urzędem Marszałkowskim ujawniał swoje powiązania, wyłączał się z określonych czynności albo uznawał, że nie zachodzi taka potrzeba.
Pełna kontrola powinna zatem objąć nie tylko umowy podpisane bezpośrednio z nazwiskiem „Adam Urbaniak”. Należałoby również sprawdzić umowy, zamówienia, faktury i wypłaty według NIP kancelarii we wszystkich miejskich i wojewódzkich jednostkach oraz spółkach. W przypadku Szpitala Uniwersyteckiego potrzebne są informacje o podstawie i wymiarze zatrudnienia, zakresie obowiązków, zmianach wynagrodzenia oraz dodatkowych umowach prawnych. W LCO istotne są uchwały o powołaniu rady nadzorczej, zasady wynagradzania, protokoły posiedzeń i frekwencja. W GAZSTAL należałoby wyjaśnić, dlaczego funkcja została wykazana w 2025 roku, lecz dochód opisano jako „nie dotyczy”. W przypadku Urzędu Marszałkowskiego warto pozyskać pełną dokumentację postępowań, umowy, aneksy, faktury, zakres faktycznie wykonanych czynności oraz informację, którzy prawnicy kancelarii osobiście świadczyli obsługę.
Na obecnym etapie nie ma podstaw do twierdzenia, że Urbaniak naruszył prawo, ukrył dochody albo zawarł niedozwoloną umowę z miastem. Przeciwnie, jego oświadczenia są bardziej szczegółowe niż dokumenty wielu innych radnych i pozwalają stosunkowo dobrze zrekonstruować jego sytuację. Nie należy jednak mylić starannie wypełnionego oświadczenia z pełną przejrzystością całego systemu.
Formularz pokazuje dochód, ale nie pokazuje warunków zatrudnienia.
Pokazuje wynagrodzenie z rady nadzorczej, ale nie pokazuje sposobu powołania i rzeczywistego nakładu pracy. Pokazuje dochód z kancelarii, ale nie ujawnia klientów.
Pokazuje funkcję publiczną, ale nie pokazuje, w jaki sposób rozwiązywane są potencjalne kolizje ról.
Problemem nie jest więc to, że Adam Urbaniak jest skutecznym prawnikiem i dobrze zarabia.
Problemem byłoby uznanie, że przy tak rozbudowanej sieci funkcji publicznych, nadzorczych, pracowniczych i biznesowych społeczeństwu powinno wystarczyć samo zapewnienie, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.
Bo im więcej ról skupia jedna osoba, tym większe powinny być standardy jawności. Nie dlatego, że należy z góry podejrzewać nieuczciwość, ale dlatego, że władza publiczna nie powinna wymagać od mieszkańców wiary tam, gdzie może przedstawić dokumenty.