W oświadczeniach majątkowych Dariusza Jacka Legutowskiego najciekawsze nie jest to, że ma domy, mieszkania, oszczędności czy Hondę Civic z 2008 roku.
Najciekawsze jest to, że po ułożeniu tych dokumentów obok siebie widać bardzo stabilny, wieloletni układ majątkowo-zawodowy, którego centrum stanowi prywatna spółka z branży budowlanej, tj. Budowlane Centrum Dystrybucji sp. z o.o. z Zielonej Góry.
Dariusz Legutowski w swoich oświadczeniach występuje nie tylko jako radny Rady Miasta Zielona Góra. Wskazuje także, że jest prezesem zarządu Budowlanego Centrum Dystrybucji sp. z o.o. (dalej: BCD) oraz managerem sportowym i szkolenia Klubu Żeglarskiego „LUMEL” z siedzibą w Przełazach. W samej spółce BCD posiada 46 udziałów, a więc większościowy pakiet udziałowy. Drugą ważną osobą w strukturze BCD jest Małgorzata Chalcarz, wieloletnia wiceprezes zarządu i wspólniczka spółki. To ważne, bo pokazuje, że nie mamy tu do czynienia z przypadkowym zatrudnieniem radnego w cudzym przedsiębiorstwie, tylko z trwałą strukturą właścicielsko-zarządczą. Legutowski nie jest więc jedynie „osobą związaną ze spółką”. On jest jednym z jej głównych filarów.
Widać to bardzo wyraźnie po dochodach. W oświadczeniu za 2024 r. Legutowski wykazał z BCD łącznie ponad 385 tys. zł: 194 400 zł z udziałów, 177 000 zł z tytułu zasiadania w zarządzie oraz ponad 14 tys. zł z umowy zlecenia. W oświadczeniu za 2025 r. ten wynik jest jeszcze wyższy: z samej spółki wychodzi ponad 426 tys. zł, bo oprócz ponownego dochodu z udziałów w wysokości 194 400 zł, pojawia się 217 500 zł za funkcję w zarządzie i ponad 14 tys. zł z umowy zlecenia. To już nie jest poboczny strumyk dochodów, tylko rwąca rzeka. Dieta radnego przy tym wygląda raczej jak dodatek do kalendarza niż ekonomiczna podstawa majątku.
Jeszcze ciekawiej robi się przy porównaniu zasobów finansowych. Na koniec 2024 r. Legutowski wykazywał ponad 514 tys. zł środków w polskiej walucie, do tego euro i dolary. W oświadczeniu za 2025 r. same środki w złotówkach rosną już do ponad 1,13 mln zł. Dodatkowo pojawiają się lokaty bankowe na 190 tys. zł, jednostki funduszy inwestycyjnych warte ponad 442 tys. zł, środki w IKE/IKZE oraz rachunki ubezpieczeniowe. Po zsumowaniu tych pozycji widać aktywa finansowe idące w okolice dwóch milionów złotych, nie licząc walut obcych. Oczywiście samo w sobie nie oznacza to niczego nieprawidłowego. Majątek może rosnąć, przedsiębiorstwo może dobrze działać, ktoś może inwestować, odkładać, przenosić środki między rachunkami i robić wszystkie te nudne rzeczy, które księgowość nazywa porządkiem, a zwykły człowiek nazywa „nie wiem, gdzie mam login do banku”, ale w analizie oświadczeń majątkowych taki wzrost trzeba odnotować.
Nieruchomości są w tych oświadczeniach raczej stabilnym tłem. Dwa domy, dwa mieszkania, udział w jednym z lokali, wartości zasadniczo bez większych zmian, poza niewielką korektą wartości jednego mieszkania. Nie tam leży główny ciężar historii nieruchomościowej, bo on tkwi w tym, że radny miejski jest jednocześnie większościowym udziałowcem i prezesem prywatnej spółki działającej w obszarze materiałów budowlanych. A miasto, jak to miasto, podejmuje decyzje dotyczące inwestycji, remontów, dróg, planowania przestrzennego, nieruchomości i zamówień. Nie wynika z tego automatycznie żaden zarzut. Wynika natomiast potrzeba bardzo przyziemnego pytania: czy spółka radnego, jej wspólnicy albo powiązane podmioty korzystały z umów, zamówień, sprzedaży, dostaw, dotacji albo mienia publicznego miasta, jednostek miejskich czy spółek komunalnych?
Na razie w rejestrach umów Miasta Zielona Góra za 2024 i 2025 r., które zostały sprawdzone, nie widać bezpośrednich umów z Budowlanym Centrum Dystrybucji sp. z o.o. ani z Klubem Żeglarskim LUMEL. To ważne i trzeba to powiedzieć uczciwie, bo robienie sensacji tam, gdzie dokumenty jej nie pokazują, jest dobre może do karmienia algorytmu, ale nie do kontroli obywatelskiej. Pojawiają się natomiast inne podmioty z nazwą „LUMEL”, m.in. klub lekkoatletyczny i rodzinny ogród działkowy, ale to nie jest Klub Żeglarski LUMEL, przy którym funkcję wykazuje Legutowski. Nazwa podobna, byt inny.
Sam Klub Żeglarski LUMEL jest jednak wart osobnej wzmianki. Legutowski wykazuje w nim funkcję managera sportowego i szkolenia. W dochodach z oświadczeń nie widać jednak osobnego strumienia pieniędzy z tego tytułu. To znaczy, że na podstawie samych oświadczeń klub wygląda bardziej jak funkcja organizacyjno-społeczna niż źródło dochodu, ale również tutaj nie chodzi wyłącznie o pieniądze. Chodzi o relacje i powiązania. Klub działa w przestrzeni sportu, rekreacji, korzystania z infrastruktury, terenów i kontaktów z samorządami. W przypadku organizacji pozarządowych zawsze warto sprawdzić dotacje, użyczenia, dzierżawy, służebności, patronaty, wsparcie rzeczowe i wszelkie inne formy korzystania z majątku publicznego. Nie dlatego, że każda taka relacja jest podejrzana, ale dlatego, że każda taka relacja powinna być jawna i czytelna.
Dariusz Legutowski jest tutaj przykładem radnego, którego majątek i dochody są silnie związane z prywatną spółką budowlaną, w której od lat pełni funkcję prezesa i posiada większościowy pakiet udziałów. W 2025 r. sama ta spółka dała mu ponad 426 tys. zł dochodu, a jego wykazane aktywa finansowe znacząco wzrosły. Jednocześnie pełni funkcję w Klubie Żeglarskim LUMEL, który nie pokazuje się w dochodach, ale pozostaje ważnym elementem mapy aktywności publiczno-społecznej radnego.
I właśnie dlatego tego typu oświadczenia majątkowe powinny być czytane nie jak plotka o tym, kto ile ma, tylko jak dokument o możliwych punktach przecięcia interesu prywatnego z funkcją publiczną. Radny może być przedsiębiorcą. Może mieć też półkę, udziały i może zarabiać bardzo dobrze. To nie jest problemem samo w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy mieszkańcy nie mogą łatwo sprawdzić, czy prywatny biznes osoby publicznej wchodził w jakiekolwiek relacje z miastem, jego jednostkami lub spółkami komunalnymi. A jeśli do sprawdzenia tego potrzeba przekopywania PDF-ów, rejestrów, KRS-ów, BIP-ów, uchwał i tabel, to znaczy, że jawność znowu działa głównie na papierze.
Mamy przed sobą radnego z bardzo mocnym zapleczem prywatnego biznesu budowlanego, znaczącymi dochodami ze spółki i rosnącym portfelem aktywów finansowych. A to samo w sobie jest wystarczającym powodem, żeby patrzeć uważnie. Z dokumentami w ręku.