Budziński Jacek

Oświadczenia majątkowe radnych bywają czasem jak lokalne kryminały: tu niedopisana rubryka, tam dziwny dochód, gdzie indziej samochód wart miliony, bo komuś „tys.” wskoczyło nie tam, gdzie trzeba.

W przypadku Jacka Wojciecha Budzińskiego takiego fajerwerku jednak nie ma. I może to mniej widowiskowe dla publiki, ale analitycznie też ważne: nie każde oświadczenie majątkowe musi kończyć się czerwonym alarmem, znakiem zapytania i pytaniem „skąd to się wzięło?”.

W przypadku radnego Jacka Budzińskiego mamy spokojny, przewidywalny, stabilny i konsekwentny obraz. Majątek nieruchomy pozostaje w zasadzie ten sam, dochody rosną w sposób zrozumiały, samochody pojawiają się jako największa zmiana w majątku ruchomym, a zobowiązania nie narastają. Innymi słowy: nie jest to historia o nagłym majątkowym wystrzale, tylko o nauczycielu i radnym, którego oświadczenia pokazują raczej poukładaną sytuację finansową.

Jacek Budziński w analizowanych oświadczeniach wskazuje zatrudnienie w III Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze przy ul. Strzeleckiej 9 jako nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Wskazuje również funkcję radnego Rady Miasta Zielona Góra. To ważne, bo jego profil majątkowy nie jest profilem przedsiębiorcy, menedżera spółek czy osoby funkcjonującej równolegle w kilku radach nadzorczych. W kolejnych rubrykach konsekwentnie nie wykazuje udziałów w spółkach, akcji, działalności gospodarczej ani funkcji w organach spółek handlowych. To znacząco upraszcza analizę. Nie trzeba tu rozrysowywać mapy powiązań jak planu sieci tramwajowej po awarii prądu.

Punktem wyjścia jest oświadczenie początkowe z maja 2024 roku. Radny wykazał wtedy 40 tys. zł oszczędności w walucie polskiej, mieszkanie o powierzchni 64,4 m² o wartości 420 tys. zł oraz inne nieruchomości obejmujące dwa lokale użytkowe-garaże i udział we współwłasności nieruchomości związanej z mieszkaniem. W tym początkowym oświadczeniu wartość tych dodatkowych nieruchomości była zapisana mniej czytelnie, ale z późniejszych dokumentów wynika, że chodzi o ten sam zestaw składników majątkowych. W majątku ruchomym wykazano dwa samochody: Citroena C3 Aircross z 2017 roku o wartości 56 tys. zł oraz Citroena C3 z 2017 roku o wartości 43 tys. zł. Łącznie pojazdy miały wartość 99 tys. zł. Zobowiązań powyżej 10 tys. zł radny wtedy nie wykazał.

Dochody w oświadczeniu początkowym miały charakter niepełnego obrazu, bo nie było to oświadczenie roczne za pełny rok, lecz dokument składany na początku kadencji. Radny wykazał 40 981 zł z tytułu stosunku pracy, 19 233,69 zł z tytułu diety radnego, 1 690 zł z tytułu udziału w posiedzeniach Rady Programowej Radia Zachód oraz 47 482,18 zł z tytułu stosunku pracy małżonki.

Dochody własne Jacka Budzińskiego wynosiły więc 61 904,69 zł, a łącznie z dochodem małżonki 109 386,87 zł. W tym ujęciu dieta radnego stanowiła około 31% dochodów własnych, ale trzeba pamiętać, że to oświadczenie początkowe, a nie pełnoroczny bilans.

Pełniejszy obraz daje oświadczenie złożone w 2025 roku, obejmujące rok 2024. Tutaj widać już większe liczby, ale także większą spójność całego obrazu. Oszczędności spadły z 40 tys. zł do 10 tys. zł. Samo w sobie mogłoby to zwrócić uwagę, ale w tym samym oświadczeniu pojawiają się dwa nowe samochody z 2024 roku: Opel Grandland o wartości 135 300 zł oraz Opel Corsa o wartości 93 535 zł. Łączna wartość pojazdów wzrosła więc z 99 tys. zł do 228 835 zł. Jednocześnie pojawiło się zobowiązanie wobec Stellantis Consumer Financial Services Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, prawdopodobnie przy ul. Domaniewskiej 44A, z tytułu pożyczki dla osób fizycznych na zakup Opla Corsy, w wysokości 37 788,14 zł.

Ten fragment jest jednym z najważniejszych w całej analizie, bo pokazuje realną zmianę struktury majątku. Mniej gotówki, dwa nowe auta, pożyczka samochodowa. Brzmi zwyczajnie, bo prawdopodobnie takie właśnie jest. Nie widać tu majątkowego skoku bez pokrycia, tylko przesunięcie: część środków, wcześniejsze auta, bieżące dochody i finansowanie samochodu.

W rzeczywistości oświadczeń majątkowych to wręcz luksus: przyczyna i skutek w jednym dokumencie. Administracja niech robi notatki, bo da się.

W nieruchomościach w oświadczeniu za 2024 rok widzimy mieszkanie 64,4 m² o wartości 420 tys. zł oraz inne nieruchomości, w tym dwa lokale użytkowe-garaże i udział we współwłasności nieruchomości, wycenione łącznie na 160 tys. zł. Łączna wartość nieruchomości wynosiła więc około 580 tys. zł. Nie pojawia się dom, gospodarstwo rolne ani nowy duży składnik nieruchomy. To nadal ten sam majątkowy rdzeń: mieszkanie, garaże, udział.

Dochody za 2024 rok są już znacznie wyższe niż w oświadczeniu początkowym, ale to naturalne, bo obejmują pełny rok. Radny wykazał 141 384 zł z pracy nauczyciela, 14 122 zł z działalności wykonywanej osobiście, 47 210,09 zł z tytułu diety radnego oraz 4 056 zł z tytułu udziału w posiedzeniach Rady Programowej Radia Zachód. Dochody własne wyniosły więc 206 772,09 zł. Do tego dochodzi 157 181,32 zł z tytułu stosunku pracy małżonki, co daje razem 363 953,41 zł dochodów wykazanych w gospodarstwie małżeńskim.Warto tu zatrzymać się przy diecie radnego. Kwota 47 210,09 zł oznacza, że dieta radnego stanowiła około 22,8% dochodów własnych Jacka Budzińskiego. Po doliczeniu 4 056 zł z Rady Programowej Radia Zachód, dochody z funkcji publicznych i okołopublicznych wyniosły 51 266,09 zł, czyli około 24,8% dochodów własnych. Można więc uczciwie powiedzieć: mniej więcej jedna czwarta dochodów własnych radnego pochodziła z mandatu radnego oraz funkcji w Radzie Programowej Radia Zachód. To nie jest zarzut, ale to jest ważna informacja. Jawność nie polega tylko na szukaniu sensacji. Polega też na pokazaniu, ile realnie ważą funkcje publiczne w domowym budżecie osoby pełniącej mandat.

Oświadczenie za 2025 rok, złożone w kwietniu 2026 roku, potwierdza stabilność tego obrazu, choć niektóre liczby się zmieniają. Oszczędności rosną z 10 tys. zł do 12 tys. zł. Mieszkanie o tej samej powierzchni 64,4 m² zostaje wycenione już nie na 420 tys. zł, ale na 469 tys. zł. Dwa lokale użytkowe-garaże wyceniono po 70 tys. zł każdy, a trzeci składnik, udział we współwłasności nieruchomości, jest ujęty w wartości mieszkania. Łącznie daje to około 609 tys. zł w nieruchomościach: 469 tys. zł mieszkanie plus dwa garaże po 70 tys. zł.

W porównaniu z rokiem poprzednim wartość nieruchomości wzrosła z około 580 tys. zł do około 609 tys. zł, czyli o 29 tys. zł. Nie wygląda to na nowy nabytek, tylko raczej na aktualizację wyceny. Mieszkanie wyceniono wyżej o 49 tys. zł, a garaże opisano inaczej niż wcześniej: wcześniej dodatkowe nieruchomości były wycenione łącznie na 160 tys. zł, teraz dwa garaże mają łącznie 140 tys. zł, a udział został wliczony w wartość mieszkania. Tego typu różnice w formularzach są uciążliwe, ale nie muszą oznaczać niespójności. Raczej pokazują, że oświadczenia majątkowe są narzędziem jawności napisanym tak, jakby jawność miała dostać po drodze lekkiego udaru.

Samochody w 2025 roku pozostają te same: Opel Grandland 2024 i Opel Corsa 2024. Zmienia się ich wartość. Grandland zostaje wyceniony na 126 600 zł, a Corsa na 76 000 zł. Łączna wartość samochodów wynosi więc 202 600 zł. Rok wcześniej było to 228 835 zł. Spadek wartości wynosi 26 235 zł i wygląda po prostu na normalną utratę wartości pojazdów. Nie ma tu nagłej wymiany aut, nie ma kolejnego nowego zakupu, nie ma nowego kredytu samochodowego. Są te same samochody, tylko tańsze, bo samochody mają tę przykrą cechę, że z salonu wyjeżdżają jako marzenie, a po chwili stają się amortyzacją na kołach.

Ciekawa jest natomiast zmiana w zobowiązaniach. Pożyczka wobec Stellantis Consumer Financial Services Polska, wykazana rok wcześniej jako zobowiązanie na zakup Opla Corsy, znika z oświadczenia za 2025 rok. Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że została spłacona albo jej saldo spadło poniżej progu 10 tys. zł, od którego zobowiązania podlegają wykazaniu w oświadczeniu majątkowym. Tego nie można przesądzić bez dodatkowych dokumentów, więc powiedzmy sobie uczciwie i ostrożnie: zobowiązanie nie jest już wykazane, co może oznaczać spłatę albo zejście poniżej progu wykazywania.

W jego miejsce pojawia się pożyczka z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych w III LO w Zielonej Górze, przy ul. Strzeleckiej 9, na remont mieszkania. Kwota jest trudna do jednoznacznego odczytania, ale wygląda na około 14 320 zł. Nawet jeśli przyjąć margines niepewności co do pierwszych cyfr, mówimy o zobowiązaniu relatywnie niewielkim na tle dochodów i majątku. Nie jest to rosnące zadłużenie, nie jest to kredyt hipoteczny, nie jest to zobowiązanie, które zmienia ocenę stabilności finansowej. Raczej zwykła pożyczka remontowa z zakładowego funduszu.

Dochody za 2025 rok są jeszcze wyższe niż rok wcześniej. Radny wykazał 155 188,46 zł z pracy nauczyciela, 17 142,19 zł z działalności wykonywanej osobiście, 51 651,62 zł z tytułu diety radnego oraz 3 718 zł z tytułu udziału w posiedzeniach Rady Programowej Radia Zachód.

Dochody własne wyniosły 227 700,27 zł. W porównaniu z 2024 rokiem oznacza to wzrost o 20 928,18 zł, czyli około 10,1%.Dieta radnego wzrosła z 47 210,09 zł do 51 651,62 zł, czyli o 4 441,53 zł. Jej udział w dochodach własnych wyniósł około 22,7%, czyli bardzo podobnie jak rok wcześniej. Po doliczeniu 3 718 zł z Rady Programowej Radia Zachód, funkcje publiczne i okołopubliczne dały 55 369,62 zł, czyli około 24,3% dochodów własnych.

Czyli… przez dwa lata około jedna czwarta dochodów własnych Jacka Budzińskiego pochodziła z diety radnego oraz udziału w Radzie Programowej Radia Zachód.

Mandat radnego nie jest dodatkiem bez znaczenia. W tym przypadku jest istotnym elementem dochodów własnych. Jeżeli ktoś pyta, ile realnie daje dieta radnego w domowym budżecie, to tutaj odpowiedź brzmi: dużo. Nie większość, nie połowę, ale około jedną czwartą dochodów własnych. To pokazuje, że funkcja radnego ma nie tylko wymiar publiczny i polityczny, ale również konkretny wymiar finansowy.

W całym zestawieniu nie widać natomiast typowych czerwonych flag. Nie ma udziałów w spółkach. Nie ma akcji. Nie ma działalności gospodarczej. Nie ma funkcji w zarządach, radach nadzorczych czy komisjach rewizyjnych spółek. Nie ma gwałtownego przyrostu majątku nieruchomego. Nie ma nowych dużych zobowiązań. Nie ma też rozbieżności, która sama z siebie wymagałaby alarmu. Największą zmianą był zakup dwóch samochodów w 2024 roku, ale został on częściowo wyjaśniony zobowiązaniem, spadkiem oszczędności i poziomem dochodów.

Można więc powiedzieć tak: oświadczenia Jacka Wojciecha Budzińskiego są materiałem raczej do spokojnej analizy niż do ostrego śledztwa. Pokazują stabilny majątek nieruchomy, wysokie i rosnące dochody z pracy oraz funkcji publicznych, wymianę samochodów w 2024 roku, a następnie normalną utratę wartości tych pojazdów w 2025 roku. Pokazują też, że dieta radnego ma realne znaczenie w strukturze dochodów, bo utrzymuje się na poziomie około jednej czwartej dochodów własnych po doliczeniu Rady Programowej Radia Zachód.

Z jednej strony mamy stabilny, nauczycielsko-samorządowy profil: praca w liceum, mandat radnego, Rada Programowa Radia Zachód, mieszkanie, garaże, dwa auta, umiarkowane zobowiązanie. Z drugiej strony widać, że lokalna funkcja publiczna jest finansowo istotna. Dieta radnego nie jest symbolicznym zwrotem za bilety autobusowe i kawę na komisji. To kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. W przypadku Jacka Budzińskiego ponad 47 tys. zł w 2024 roku i ponad 51,6 tys. zł w 2025 roku.

To jest właśnie sens analiz oświadczeń majątkowych. Nie zawsze chodzi o to, żeby znaleźć „aferę”. Czasem chodzi o pokazanie struktury: z czego żyje radny, jaką ma sytuację majątkową, czy coś nagle przybywa, czy zobowiązania rosną, czy funkcje publiczne mają duże znaczenie w dochodach. W tym przypadku odpowiedź jest dość prosta: majątek stabilny, dochody wysokie jak na standard lokalnej funkcji publicznej połączonej z pracą nauczyciela, zobowiązania umiarkowane, bez widocznego narastania ryzyka.

Na tle innych oświadczeń, gdzie czasem pojawiają się dziwne rozbieżności, nieczytelne źródła dochodów albo wpisy nadające się do osobnego odcinka serialu „Rubryka prawdę ci powie”, oświadczenia Jacka Budzińskiego wypadają raczej porządnie. Są oczywiście ręcznie wypełnione, przez co obywatel musi chwilami wcielać się w grafologa, księgowego i archeologa w jednej osobie. Ale po odczytaniu liczb całość się broni.

Najkrótsza konkluzja brzmi: stabilnie, bez oczywistych czerwonych flag, z wyraźną rolą diety radnego w dochodach i z dużą zmianą samochodową w 2024 roku, która później już się stabilizuje.

Jacek Budziński to przypadek radnego, u którego nie widać majątkowej zagadki, ale widać ciekawą strukturę dochodów. A to też jest ważne. Bo jawność życia publicznego nie polega tylko na łapaniu za rękę. Polega też na zwyczajnym pokazaniu obywatelom, jak wygląda majątek i dochody osób, które decydują o sprawach miasta. Tutaj obraz jest raczej spokojny: nauczyciel, radny, dochody z pracy, dieta, Rada Programowa Radia Zachód, mieszkanie, garaże, dwa Ople i pożyczka remontowa. Nie thriller. Bardziej solidny raport z życia klasy średniej przy samorządowym dodatku.