W analizie oświadczeń majątkowych radnych najczęściej szuka się rzeczy spektakularnych: spółek, rad nadzorczych, działalności gospodarczych, nieruchomości, kredytów, funkcji publicznych, powiązań i tych wszystkich małych samorządowych labiryntów, w których obywatel po trzecim kliknięciu w BIP zaczyna rozumieć, dlaczego kawa w urzędzie jest taka ważna. Ja je tylko czytam i próbuję zrozumieć z tego, co zostało przez samych radnych napisane i ujawnione.
W przypadku radnej Krystyny Magdziarek mamy jednak zupełnie inny typ oświadczeń.
Tu nie ma spółek, ani działalności gospodarczej, ani akcji, rad nadzorczych, czy kredytów.
Nie ma też tutaj ani domu ani mieszkania wykazanego w części jawnej.
Choć majątek jest bez nieruchomości, to występuje tu dużo gotówki, nie tylko w złotówkach, ale też w euro i dolarach.
W oświadczeniu początkowym z 2024 r. Krystyna Magdziarek wykazała: 658 089 zł środków w walucie polskiej, 39 306 euro, 92 976 dolarów, brak papierów wartościowych, brak udziałów i akcji, brak działalności gospodarczej, zobowiązań powyżej 10 tys. zł i współwłasność samochodu Nissan Juke z 2014 r., wycenionego na 35 000 zł.
W kolejnym oświadczeniu, złożonym w 2025 r. za rok 2024, obraz został rozpisany dokładniej. Pojawiają się osobno środki Krystyny i Jerzego: obligacje: 50 000 zł, lokaty Krystyny: 48 000 zł, stan konta Krystyny: 188 403,08 zł, konto oszczędnościowe Jerzego: 102 882 zł, lokaty Jerzego: 295 200 zł. Razem daje to około 684 485 zł w złotówkach. Do tego dochodziły środki walutowe: około 39 225 euro oraz 103 236 dolarów.
Mamy więc w 2025 r. poduszkę finansową, która urosła względem oświadczenia początkowego.
Rok później jest nadal dużo, ale już mniej. W najnowszym oświadczeniu, złożonym 20 kwietnia 2026 r. za rok 2025, struktura majątku nadal jest prosta, ale widać pewne przesunięcia.
Radna wykazuje: obligacje: 50 000 zł, lokaty: 177 400 zł, fundusz inwestycyjny: 6 138 zł, stan konta: 97 030 zł, konto oszczędnościowe: 50 000 zł, konto oszczędnościowe Jerzego: 101 655,38 zł, lokaty Jerzego: 113 000 zł. Łącznie daje to około 595 223 zł. W stosunku do poprzedniego oświadczenia mamy spadek o około 89 tys. zł.
W walutach również widać spadek: euro spada z około 39,2 tys. euro do około 34,3 tys. euro, dolary spadają z około 103,2 tys. USD do około 100,4 tys. USD.
Nie wynika z tego automatycznie nic podejrzanego. Oświadczenia majątkowe po prostu nie pokazują pełnej historii wydatków, przepływów rodzinnych, przesunięć między rachunkami ani tego, co działo się pomiędzy datami składania dokumentów, ale analitycznie warto to odnotować: przy braku kredytów i przy dochodach przekraczających 100 tys. zł rocznie, widoczna pula środków spada.
W oświadczeniu początkowym z 2024 r. radna wykazała 17 500 zł emerytury. To było oświadczenie składane w trakcie roku, więc nie należy tego mechanicznie porównywać z pełnym rokiem podatkowym.
W oświadczeniu za 2024 r. wpisano już: ZUS / PIT-11A: 53 283,68 zł, dieta radnej Miasta Zielona Góra: 26 273,85 zł. Razem: 79 557,53 zł.
W oświadczeniu za 2025 r. wpisano: ZUS / PIT-11A: 56 567,48 zł, dieta radnej Miasta Zielona Góra: 48 992,52 zł. Razem: 105 560 zł. I tu taka ciekawostka, dieta radnej wyniosła około 86% rocznej emerytury z ZUS – to oznacza istotną część rocznych dochodów.
W przypadku radnej mandat samorządowy ma więc wyraźne znaczenie finansowe, choć podstawowym źródłem pozostaje emerytura. Jeśli chodzi o nieruchomości, to praktycznie nie ma tu prawie nic. Tylko raptem parę metrów.
Radna wykazuje bowiem „nie dotyczy” w rubrykach dla domu, mieszkania, gospodarstwa rolnego, natomiast w innych nieruchomościach wpisuje skromne 0,0003 ha (3 m²), KW 297/11,wartość: 1 500 zł, tytułem prawnym współwłasności.
W oświadczeniu początkowym z 2024 r. pojawia się jeszcze jeden konkretny składnik majątku: współwłasność samochodu Nissan Juke z 2014 r., o wartości 35 000 zł. W oświadczeniu za 2024 r. samochód już się nie pojawia a w oświadczeniu za 2025 r. również go nie ma. W rubryce składników mienia ruchomego powyżej 10 tys. zł wpisano: nie dotyczy. Najprostsze możliwe wyjaśnienie? Auto zostało sprzedane, darowane, przestało być współwłasnością albo z innego powodu nie podlegało już wykazaniu, ale z punktu widzenia czytelnika oświadczeń pozostaje pytanie: co stało się z samochodem wykazanym na początku kadencji?
To żaden zarzut. Oświadczenia majątkowe są publiczne właśnie po to, żeby takie zmiany można było zauważyć, choć one same nie pokazują tej dynamiki. Jedyny zgrzyt pojawia się w przypadku zapisanych obligacji i funduszy, choć odznaczono „papiery wartościowe” jako „nie dotyczy”. Najbardziej problematyczny formalnie wydaje się punkt, który dotyczy sposobu wpisania aktywów finansowych.
W oświadczeniu za 2024 r. pojawiają się obligacje 50 000 zł, ale w rubryce „papiery wartościowe” wpisano: nie dotyczy.
W oświadczeniu za 2025 r. znowu pojawiają się obligacje 50 000 zł, a dodatkowo fundusz inwestycyjny 6 138 zł. I znowu przy papierach wartościowych widzimy: nie dotyczy.
To jest co najmniej nieprecyzyjne. Obligacje co do zasady są papierami wartościowymi. Jeżeli więc ktoś wpisuje obligacje w zasobach pieniężnych, a jednocześnie w rubryce papierów wartościowych wpisuje „nie dotyczy”, to pojawia się pytanie o klasyfikację tych aktywów.
Przy funduszu inwestycyjnym sprawa może być bardziej techniczna, zależna od konkretnego rodzaju instrumentu, ale również trudno uznać go po prostu za zwykły środek pieniężny w takim sensie, jak lokata czy saldo konta.
To po prostu wygląda jakby radna bardzo nieprecyzyjnie przypisała je w rubrykach formularza. A niestety precyzyjne wypełnianie oświadczeń majątkowych jest bardzo ważne, bo jeśli formularz pyta o papiery wartościowe, a w oświadczeniu pojawiają się obligacje, to obywatel ma prawo zapytać, dlaczego przy papierach wartościowych widnieje „nie dotyczy”.
Przypadek majątku Krystyny Magdziarek można najprościej tak sprofilować: emerytura, dieta, lokaty, konta oszczędnościowe, waluty, obligacje i niewielki fundusz inwestycyjny.
W porównaniu z bardziej złożonymi oświadczeniami innych radnych ten przypadek wygląda niemal minimalistycznie, przy czym radna dysponuje solidną poduszką finansową, część pieniędzy trzymana jest w walutach obcych, szczególnie w dolarach. Wiemy też, że dieta rajcowska w 2025 r. stanowiła istotną część dochodów.
Widzimy również, że pomiędzy kolejnymi oświadczeniami spadek środków pieniężnych i walutowych i że oświadczeń znika Nissan Juke wykazany na początku kadencji.
Obligacje i fundusz inwestycyjny zostały wpisane w zasobach pieniężnych, ale przy papierach wartościowych nadal widnieje „nie dotyczy”.
Muszę chyba jednak ciągle to powtarzać bo w debacie publicznej niektórzy mają z tym zadziwiający problem: analiza oświadczenia majątkowego nie jest oskarżeniem. To nie jest twierdzenie, że ktoś zrobił coś nielegalnego, ani nie robię oceny charakteru. A tym bardziej nie zaglądam do prywatnej skrytki.
Oświadczenie majątkowe radnego jest dokumentem publicznym i zawiera one dane, które osoba pełniąca funkcję publiczną sama wpisuje do urzędowego formularza. A skoro formularz jest jawny, to mieszkańcy mają prawo go czytać, porównywać i pytać o niejasności.
W przypadku Krystyny Magdziarek obraz jest dość klarowny: brak biznesowego zaplecza, kredytów, nieruchomości mieszkalnych, funkcji w spółkach. Ale jednocześnie jest bardzo duży majątek płynny oraz kilka pytań o precyzję wpisów.
Jak się okazuje zatem, nawet pozornie proste oświadczenie majątkowe potrafi zostawić po sobie ślady, pytania i drobne zgrzyty. A w dokumentach publicznych drobne zgrzyty też mają znaczenie, bo jawność nie polega na tym, że obywatel grzecznie patrzy i udaje, że wszystko jest oczywiste.
Jawność polega właśnie na tym, że można zapytać: dlaczego obligacje nie są wykazane jako papiery wartościowe? Co stało się z samochodem wykazanym na początku kadencji? Jak zmieniła się struktura oszczędności między kolejnymi oświadczeniami? Jak duży udział w dochodach radnej ma dieta z mandatu? To są normalne pytania. Być może niewygodne, ale warto, aby radna zechciała na nie odpowiedzieć, żeby nie było niejasności i niepotrzebnych zgrzytów.